Izak padł ofiarą kradzieży
15 stycznia Skowyrski poinformował w mediach społecznościowych o tym, że skradziono jego konto na platformie Steam. Incydent ten był o tyle poważny, że znany komentator Counter-Strike posiada w swoim ekwipunku w serwisie należącym do Valve wiele cennych przedmiotów wirtualnych, których wartość wynosi tysiące dolarów. Zazwyczaj kradzieże kont skutkują tym, że przedmioty znikają, a zarobek z nich trafia do złodzieja. Skowyrski poinformował, że dwuetapowa metoda zabezpieczenia Google Authenticator została usunięta, a adres e-mail oraz telefon kontaktowy przypisane do konta zostały zmienione.
Zaapelował tym samym do Steama w sprawie pomocy w odzyskaniu konta. Do pomocy przyłączył się wówczas nawet znany i utytułowany esportowiec Jarosław "pashaBiceps" Jarząbkowski. Szybko jednak okazało się, że do kradzieży doszło przy pomocy… samego Valve Corpration. Haker użył sprytnej metody do pozyskania hasła, kontaktując się z oficjalnym działem wsparcia Valve i podając się za polskiego twórcę. Valve wysłało podszywaczowi nowe dane na wskazany przez niego adres e-mail i w ten absurdalny sposób miał zdobyć dostęp do konta najbardziej znanego polskiego komentatora esportowego. Historia na szczęście znalazła swój pozytywny finał.
Historia kradzieży konta izaka ze szczęśliwym zakończeniem
Osoba, która zabrała konto Skowyrskiemu od samego początku informowała, że celem włamania nie jest chęć kradzieży, a obnażenie systemu zabezpieczeń Steama. Tu należy też wspomnieć, że izak miał mnóstwo szczęścia, wielu innych włamywaczy mogłoby narobić poważnych szkód znanemu polskiemu streamerowi. Trzeba przyznać, że oszukanie wielkiego amerykańskiego przedsiębiorstwa udało się włamywaczowi perfekcyjnie. Skowyrski przez pewien czas żył w niepewności czy uda mu się odzyskać wartościowe konto.

Dopiero po kilku godzinach udało mu się przejąć przejąć władzę nad własnym kontem. Historia ta została podsumowana we wpisie opublikowanym w środowe popołudnie. Skowyrski wyraża w nim wdzięczność wobec pomocnych mu osób. Ujawnił również szczegóły tego, jak doszło do przejęcia konta przez niepożądanego użytkownika.
Od steam supportu wiadomość na temat kradzieży dostałem dopiero po 5 dniach, gdzie przyznali, że przy tej sytuacji błąd popełnił pracownik. Włamywacz konto dostał po wysłaniu do steam stworzonego przy pomocy AI zdjęcia, gdzie wrzucił CD-Key do Pina, który pokazałem na filmie na YT 10 lat temu.
Skowyrski zapowiedział również publikację filmu, w którym szerzej wypowie się w sprawie całego incydentu. Trzeba przyznać, że jest to duży sygnał alarmowy dla fanów rozwoju AI. Za pomocą sztucznej inteligencji udało się wykraść cenne konto na Steam i jest to ewidentnie duża wskazówka dla Steama, by ulepszyć swoje zabezpieczenia, w tym zagrożenia ze strony AI.












