Najlepsi i najchętniej oglądani twórcy w swoim fachu potrafią zarobić prawdziwą fortunę i tak naprawdę w kilka miesięcy ustawić swoje życie na kilka, a może nawet kilkanaście kolejnych lat. Choć streamerzy w Polsce także mogą liczyć na duże przychody z działalności internetowej na Twitchu czy Kicku, to największe zarobki przeznaczone są zwykle dla anglojęzycznych gwiazd.
Jedną z takich gwiazd jest bez wątpienia Felix "xQc" Lengyel. 30-latek dawniej słynął ze swoich esportowych zmagań w grze Overwatch. Z czasem pochodzący z Quebec twórca zajął się pełnoetatowym transmitowaniem na żywo. Czy opłacało się? Nie ma żadnej możliwości, by "xQc" zarobił taką fortunę na profesjonalnej rywalizacji esportowej, jaką inkasuję ze swoich bieżących aktywności.
Kanadyjczyk transmituje regularnie w serwisach Twitch i Kick, ale to na tej drugiej platformie generuje kosmiczne wręcz przychody. Kick słynie z dużego liberalizmu i luźnego regulaminu. Dodatkowo witryna należy do jednego z największych kasyn na świecie - Stake. Właśnie tego typu aktywność przynosi "xQc" największe zarobki.
"xQc" w rozmowie z innym streamerem StableRonaldo ujawnił, ile jest w stanie zarobić na aktywności hazardowej podczas transmitowania. Przyznał, że za jedną sesję otrzymuje 200 tys. dolarów, które może wypłacić na konto natychmiastowo. Uczciwie dodał, że nie obowiązują go żadne ciasne restrykcje. "Jeśli zechcę, mogę grać za 1 dolara za spin przez godzinę i zatrzymać 199 999 dolarów" - skwitował brutalnie i rozbrajająco szczerze.
Z wypowiedzi Felixa Lengyela jednoznacznie wynika, że są to dla niego po prostu pieniądze leżące na ziemi po które wystarczy się schylić. Warto nadmienić, że w przeszłości "xQc" związał się kontraktem na wyłączność z platformą Kick. Ptaszki ćwierkały, że jego kontrakt wyniósł wówczas nawet 100 milionów dolarów.










