Po raz pierwszy w historii cykl Intel Extreme Masters odbywa się w Krakowie i od razu rozgrzewa tłumnie zgromadzonych miłośników Counter-Strike'a do czerwoności. Tauron Arena zapłonęła w trakcie pierwszego sobotniego półfinału, w którym starła się FURIA z Teamem Spirit.
Przed meczem eksperci i analitycy wieścili, że może to być bardzo wyrównane starcie. Szybko analizy te zamieniły się w rzeczywistość. Na pierwszej mapie Mirage obserwowaliśmy równe widowisko zwieńczone dogrywką, w której to jednak brazylijska formacja triumfowała po kilku kapitalnych zespołowych akcjach.

Druga plansza również dostarczyła całkiem sporo emocji. Na Dust2 początek spotkania był równy, a obie formacje odpłacały się pięknym za nadobne. Po zmianie stron Team Spirit zaprezentowało kilka ciekawych taktycznych zagrań, które przyniosły im po stronie terrorystów sporo cennych oczek. Finalnie wynikiem 13 do 8 to formacja z supertalentem "donkiem" na pokładzie dopisała tę mapę na swoje konto.
Decydująca rywalizacja odbyła się na trzeciej wybranej mapie, czyli Nuke. Nie będzie wielkim nadużyciem, jeśli pokusimy się o stwierdzenie, że od samego początku do końca przebieg planszy kontrolowany był przez drużynę "Fallena". FURIA miała lepiej przygotowane ataki po stronie terrorystów i po prostu spisywała się skuteczniej w dyspozycji strzeleckiej. Pierwsza połówka przyniosła Brazylijczykom gratyfikacje z wynikiem 9:3. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie.
FURIA jako pierwsza formacja melduje się w wielkim finale IEM Katowice 2026, który rozegrany zostanie 8 lutego o godz. 17:00. Spotkanie odbędzie się w wymiarze Best of 3, czyli do trzech wygranych map. Dla "Fallena" to wyjątkowe wydarzenie. Po blisko dekadzie utytułowany esportowiec, ojciec brazylijskiego CS'a, ponownie zagra w finale dużego turnieju odbywającego się w Polsce.










