Dyskusja na temat traktowania sportu elektronicznego w kategorii sportów tradycyjnych jest na świeczniku od kilkunastu miesięcy. Wiele osób zarzuca, że sporty elektroniczne nie nadają się na Igrzyska Olimpijskie z tytułu zbyt małej aktywności fizycznej podczas grania.
Zwolennicy tego pomysłu kontratakują, że chociażby łucznictwo czy strzelectwo są sportami olimpijskimi, a w tych dziedzinach sportowcy również nie ruszają się zbyt dynamicznie.
Świat sportu i esportu przenika się nieubłaganie. Zawodnicy reprezentacji Brazylii "resetując" swoje głowy przed meczami na Mundialu w Rosji grali w Counter-Strike: Global Offensive, czym pochwalili się na swoich portalach społecznościowych.
Coraz częściej sportowcy chwalą się publicznie grą w wyżej wymienioną grę. Poniżej możecie obejrzeć fragment "cieszynki" nawiązującej do produkcji studia Valve.
Niemała burza powstała po słynnym wpisie Prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej - Zbigniewa Bońka, który granie w gry nazwał mianem "walenia w joystick". Tweet ten spotkał się z oczywistym oburzeniem środowisk graczy komputerowych, dla których niejednokrotnie jest to źródło utrzymania na całkiem wysokim poziomie.
Kilka tygodni później Bogusław Leśnodorski (były prezes i współwłaściciel Legii Warszawa, obecnie współwłaściciel organizacji esportowej AGO Esports), który uczestniczył w dyskusji z Bońkiem przyznał, że cała sprawa była swego rodzaju "ustawką", by zobaczyć reakcję środowisk sportowych oraz gamingowych w tym drażliwym temacie.
Teraz do gry wkroczył Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Organizator Igrzysk Olimpijskich zaprosił przedstawicieli środowisk esportowych do wspólnej debaty. Spotkanie będzie okazją do tego, by gracze i ludzie związani ze środowiskiem gier wystosowali odpowiednie argumenty na zasadność włączenia esportu do programu Igrzysk Olimpijskich. Debata ma się odbyć w 21 lipca w Lozannie.
O opinię w sprawie połączenia esportu z Igrzyskami Olimpijskimi zapytaliśmy przedstawiciela agencji Gameset - Łukasza Turkowskiego.
Władze MKOL nie mogą zostać obojętne wobec rosnącej globalnie popularności esportu - kolejne pokolenia widzów będą w równym stopniu interesować się sportem elektronicznym co tradycyjnym, a z wysokim prawdopodobieństwie dyscypliny olimpijskie będą tracić na rzecz bardziej medialnych form rywalizacji. Logicznym następstwem tego procesu jest włączenie esportu do listy sportów olimpijskich co uatrakcyjniłoby wydarzenie, przyciągnęło młodszego widza oraz otworzyło nowe drogi do komercjalizacji tak wielkiej imprezy jaką są Igrzyska Olimpijskie. Debata to odpowiedź na mnożące się pytań i presję ze strony środowiska sportu elektronicznego, które dostrzega ogromną szansę w rozmowach z MKOL. Esport na IO to szansa na poszerzenie grupy odbiorców, mocny postęp w edukacji społeczeństwo i okazja na zdjęcie ostatnich kajdan stereotypów ze zjawiska, walidacja przed sponsorami i podniesienie wartości całej branży. Dyskusji podlegać musi to jak można wpisać esport w ideały olimpijskie. To jest właściwie największe wyzwanie by utrzymać ducha zdrowej rywalizacji w tak ważnym historycznie wydarzeniu. Innym dużym wyzwaniem jest wymyślenie formuły współpracy z wydawcami gier, de facto właścicielami praw do dyscyplin esportowych. Kolejne kwestie to jak włączyć w to lokalne przedstawicielstwa MKOL i federacje esportowe regulowane wg różnych wzorców w każdym kraju przy jednoczesnym braku metody wyłaniania i rywalizacji drużyn narodowych. Całość komplikuje fakt, że liczne prestiżowe rozgrywki mają prywatnych właścicieli, którzy na pewno chcieliby w tym partycypować. Spotkanie w Lozannie na pewno będzie obfitować w wiele ciekawych przemyśleń i może być ważnym krokiem dla świata esportu
Oprócz MKOL-u w debacie będzie uczestniczył Patrick Baumann, prezes Global Association of International Sports Federations (zrzeszająca również przedstawicieli sportów nieolimpijskich). Podchodzi on z optymizmem do rozmów z MKOL.
-Rozumiemy, że sport nigdy nie stoi w miejscu, a fenomenalny rozwój esportu i gier w ogóle jest częścią tej nieustannej ewolucji. Esportowe forum stanowi dla nas ważną okazję do głębszego zrozumienia sportu elektronicznego, jego wpływu i kierunków przyszłego rozwoju, co pozwoli wspólnie rozważyć, w jaki sposób możemy współpracować dla korzyści sportu w nadchodzących latach
Na razie nie wiemy jak potoczą się rozmowy pomiędzy podmiotami. Jednak istnieje duża szansa, że w przyszłości esport będzie częścią programu Igrzysk Olimpijskich. Wskazują na to między innymi badania oglądalności, z których wynika, że cieszy się coraz większym zainteresowaniem opinii publicznej. Przykładem jest finałowe starcie ELEAGUE Major w Atlancie w rozgrywkach Counter-Strike: Global Offensive z 2017 roku. Wówczas mecz śledziło aż 3,6 milionów widzów.
Krzysztof Chałabiś








