Epic Games zabezpiecza Fortnite'a przed oszustami
Fortnite: Battle Royale uchodzi za niezwykle dobrze zabezpieczoną grę przed oszustami. Szlagierowa produkcja studia Epic Games od 2017 roku jest jednym z czołowych tytułów multiplayer i jej zabezpieczenia stoją na wysokim poziomie. Niezwykle rzadko można przeczytać doniesienia o oszustach na serwerze, którzy nie są wyłapywani przez oprogramowanie dedykowane takiemu działaniu. Częściej można jednak przeczytać informacje o tym, że Epic Games zbanował sporą liczbę użytkowników, którzy mieli łamać zasady. Szczególnie głośno było o sprawie z lutego br., która dotyczyła profesjonalnego zawodnika, który odnosił niemałe sukcesy.
Epic Games zbanowało jednego z profesjonalnych graczy Australijczyka Morgana "RepulseGod" Bamforda. Gracz miał dzielić konto z innym zawodnikiem i w ten sposób oszukiwać podczas turniejów z pulą pieniężną. Wówczas doszło do bardzo ostrej reakcji ze strony Epic Games. Producent permanentnie zbanował Bamforda, poczynił wobec niego kroki prawne i nakazał zwrotu pieniędzy podczas Fortnite Championship Series (FNCS). Teraz znów jest głośno o kolejnych blokadach. Powodem jednak nie jest użycie niedozwolonego oprogramowania.
Epic Games banuje użytkowników
Epic Games poinformowało, że w ubiegły weekend tysiące graczy straciło dostęp do Fortnite: Battle Royale z powodu nadużyć stosowania czatu głosowego. Gracze mieli stosować "mowę nienawiści" oraz używać "obraźliwych zwrotów". Nie podano szczegółów kar, lecz mają one związek z rozgrywką w trybie Delulu. Nie podano długości zastosowanych banów, natomiast sam fakt, że sprawa dotyczy tysiąca użytkowników sprawia, że jest to akcja zakrojona na szeroką skalę przez Epic Games.
Jednak z zrzutów ekranu, które znalazły się w sieci można wywnioskować, że bany mają długość około dwóch tygodni. Nakładanie kar za nadużywanie czatu głosowego i obrażanie innych użytkowników dowodzi temu, że Epic Games dba bardzo mocno o to, by każdy gracz czuł się jak najlepiej w Fortnite: Battle Royale. Takie działania odstraszą na pewno graczy, którzy ukazują swoją przemocową stronę na serwerach gry.










