ENCE: Nowa nadzieja polskiego Counter-Strike’a 2?

ENCE - fragment logo
ENCE - fragment logoAFP

Polska z bogatą historią w Counter-Strike’u

ENCE - polska nadzieja polskiego Counter-Strike’a

ENCE / fot. twitter.com/ENCE
ENCE / fot. twitter.com/ENCEmateriały źródłowe

Ekspert Counter-Strike’a pełen nadziei związanych z ENCE

Na pewno przed zawodnikami ENCE jest bardzo długa droga do sukcesów, ze względu na to, że sukcesy Virtus.pro mają swoje korzenie w tym, co się działo jeszcze za czasów CS 1.6 wiele lat wcześniej. To ekipa, która od około 2004-2005 roku regularnie odnosiła sukcesy i już wtedy ten fanbase był budowany wokół "Złotej Piątki", a potem nadeszły sukcesy związane z Virtus.pro. W zasadzie w CS:GO mieliśmy reprezentację Polaków na każdym dużym evencie przez cztery lata. Także powtórzenie tego, zbudowanie marki, która przez minimum przez te cztery lata walczyłaby o najwyższe trofea wydaje się być zadaniem bardzo trudnym. Cieszy jednak fakt, że teraz ENCE, a wcześniej 9INE gdzieś się pojawiają w roli drużyn, które polskim kibicom pozwalają na aktywne emocjonowanie się występami.
Jakub "kubik" Kubiak - analityk m.in. w organizacji Virtus.pro, gdzie grali polscy zawodnicy.
Kwestia rozpalenia widowni jest dużo łatwiejsza niż osiągnięcie podobnych sukcesów do Virtus.pro. Polski kibic Counter-Strike’a jest głodny sukcesów, czeka i cieszy się z tego powodu, że powstała ekipa, którą na arenie międzynarodowej można wspierać. Teraz jest to już widoczne po wynikach oglądalności streamerów zajmujących się CS-em, czy także po firmach, które organizują turnieje, a wcześniej na jakiś czas zaprzestały takiej działalności. Na końcu rosną także statystyki gry na platformie Steam pod względem liczby graczy, a to również napędza ENCE do osiągania coraz lepszych rezultatów. Trzymam kciuki mocno i mam nadzieję, że chłopaki będą mieli jeszcze sporo okazji do tego, by nawiązać do sukcesów z czasów Virtus.pro.
Jakub "kubik" Kubiak
Faux Paux: Grzegorz Szabla z Riot Games Polsat Games
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?