Raków i Lech zagrają w hicie kolejki
Za nami trzy kolejki rozgrywek PKO Ekstraklasy. Spośród szesnastu drużyn grających w najlepszej polskiej lidze piłkarskiej tylko trzy zostały do tej pory niepokonane - Jagiellonia Białystok, Widzew Łódź oraz Piast Gliwice. Ze zmiennym szczęściem rozpoczęli sezon dwaj kandydaci do czołowych miejsc - Lech Poznań oraz mistrz Polski sprzed dwóch sezonów, Raków Częstochowa. Poznaniacy i częstochowianie wygrali dwa spotkania, a w jednym musieli uznać wyższość rywala.
W piątek o godzinie 20:30 oba zespoły zmierzą się ze sobą na stadionie w Częstochowie. Eksperci i obserwatorzy PKO Ekstraklasy upatrują w Rakowie zdecydowanego faworyta tego starcia. Miejsce rozgrywania meczu również ma znaczenie w tym kontekście. Podopieczni Marka Papszuna staną przed okazją do tego, by umocnić się w czołówce tabeli. Jeden z youtuberów - EmkaTeam Games postanowił dokonać symulacji piątkowego pojedynku. Uczynił to za pomocą gry EA Sports FC 25. Jaki rezultat padł na wirtualnej murawie?
Dużo goli w symulacji meczu Rakowa z Lechem
Zgodnie z przewidywaniami wobec prawdziwego meczu, Raków od początku miał inicjatywę po swojej stronie. Po jednym z takich ataków z prawego skrzydła w 42. minucie sędzia dopatrzył się zagrania w polu karnym Rakowa przez obrońcę Lecha. Nie miał innego wyjścia niż podyktowanie "jedenastki" dla częstochowian. Do rzutu karnego podszedł Chorwat Fran Tudor i pewnym strzałem w lewy dolny róg bramki umieścił piłkę w siatce. Do końca pierwszej połowy Lech już nie zdołał wyrównać i schodził na przerwę do szatni ze stratą jednego gola.
Po zmianie stron znów Raków przeważał i szukał swoich sytuacji w pobliżu bramki Lecha. W 68. minucie fantastycznym strzałem z 27 metrów popisał się Kamil Pestka i nie dał szans bramkarzowi rywali na skuteczną interwencję. Trzy minuty później Lech zdobył kontaktowego gola, a jego autorem był Murawski.
Raków nie chciał doprowadzić do tego, by "Kolejorz" przejął inicjatywę w ostatnich minutach i na nieco ponad 10 minut przed końcem regulaminowego czasu gry zdobył trzeciego gola. Autorem trafienia był Ben Lederman. Reprezentant Polski jednocześnie ustalił wynik tego wirtualnego spotkania.









