CS:GO przeszło w niebyt w drugiej połowie 2023 roku. To był moment zapowiadanej wielkiej rewolucji w świecie shooterów, czyli premiery Counter-Strike 2, gry, która miała otworzyć całkiem nową erę także w świecie sportu elektronicznego. Serwery z leciwego CS:GO zniknęły, a twórcy z całą infranstrukturą i ekosystemem przenieśli się na nowszą platformę.
Counter-Strike: Global Offensive po dzisiaj budzi spore pokłady nostalgii. Gra funkcjonowała tak naprawdę przez ładnych kilkanaście lat i przynosiła Valve gigantyczne przychody m.in. za pośrednictwem skrzętnie zaprojektowanego wewnętrznego rynku przedmiotów kosmetycznych.
Kiedy CS:GO zniknęło ze Steama i zostało zastąpione nowszym CS 2, nie wszystkim zmiany te się podobały. Zwłaszcza, że nowsza odsłona od samego początku była krytykowana na kilku różnych płaszcyzznach. Dwójce obrywało się nawet ze strony profesjonalnych zawodowych esportowców.
Dzisiaj CS:GO znowu można pobierać z największej platformy z grami, a sama decyzja Valve o powrocie starszej gry może dziwić. W Global Offensive przebywa aktualnie 36 tys. graczy chociaż oczywiście nie jest możliwa rozgrywka na oficjalnych serwerach Valve. Te są wyłączone i nic raczej w tej materii się nie zmieni.
Chętni mogą za to dołączać na serwery społeczności. Produkcja znowu wraca do łask i dzierży przytłaczająco pozytywne recenzje, więc po ten nostalgiczny zastrzyk uderzył naprawdę sporo osób.










