Asmongold, czyli rozpoznawalny i polaryzujący streamer
Bez cienia przesady Asmongold to jeden z największych streamerów na świecie. 2025 rok niemal w pełni należał do gwiazdy sieci, która przyciągała rekordowe rzesze odbiorców na swoje transmisje live. W pewnym okresie w ciągu dwóch tygodni fani oglądali go łącznie przez 5 mln godzin.
36-latek przez lata dał się poznać jako zapalony miłośnik gry World of Warcraft. To produkcja Blizzarda wypełniała lwią część transmisji Zacha Hoyta. Amerykanin sukcesywnie budował popularność, generując coraz większe zasięgi. Dość wspomnieć, że na swoim głównym kanale na Twitchu posiada ponad 3,5 mln obserwujących. Z kolei jego poboczny profil zgromadził również imponujące 2,4 mln słynnych 'followersów'.

Asmongold wielokrotnie miał na pieńku z administracją Twitcha, która nie dawała mu żadnej taryfy ulgowej ze względu na gigantyczną popularność. Twórca wyrażał bardzo kontrowersyjne opinie o konflikcie na Bliskich Wschodzie. Oskarżany był również o rasizm i piętnowanie osób przynależących do środowisk LGBTQ+.
Asmongold w swojej karierze z typowo gamingowego streamera mocno zboczył w kierunku twórcy podejmującego się komentowania bieżących wydarzeń społecznych oraz politycznych. W przeszłości streamer Twitcha wstawił się nawet za polskim niezależnym twórcą gier wideo Arturem Śmiarkowskim, który krytykowany był za to, że w swojej średniowiecznej grze RPG nie chce zaimplementować systemu zawierania związków o tej samej płci.
Druga banicja w tym roku na Twitchu
Asmongold regularnie formułuje śmiałe tezy, polaryzując setki tysięcy odbiorców na całym świecie. Kilkukrotnie już miewał zatargi z Twitchem i otrzymywał czasowe blokady konta. W kwietniu bieżącego roku jego konto otrzymało banicję. Niestety początek sierpnia nie jest szczęśliwy dla Amerykanina.
Po raz kolejny konto streamera zostało zawieszone na platformie Twitch - mowa o jego drugim profilu ZackRawrr. Próba wejścia na ten profil skutkuje wyświetleniem komunikatu o naruszeniu zasad społeczności platformy. W przypadku Asmongolda historia lubi się powtarzać, czego dowodem jest kolejna banicja nałożona na konto.
Powody nie są znane, podobnie z resztą jak okres karencji. Twitch zwykł nie podawać do publicznej informacji przyczyny banów streamerów. To wpisuje się w szerszą politykę serwisu należącego do Amazona.











