Amouranth przyzwyczaiła wszystkich do tego, że bardzo często realizuje nietuzinkowe koncepcje biznesowe. Swego czasu Amerykanka stała się właścicielką stacji benzynowej, zainwestowała także w akcje spółek Visa czy Amazon. Do tego równolegle realizuje się w największej platformie streamerskiej Twitch oraz od niedawna na Kick.com.
Z bardziej kontrowersyjnych form aktywności, prawdziwą fortunę gwiazda streamingu zbiła w serwisie OnlyFans, sprzedając swoje nieco pikantniejsze zdjęcia i filmy. Ostatnio Siragusa wyznała dosyć sensacyjnie, że zwykła transmisja na żywo, na której śpi, potrafi przynieść jej od 10 do 15 tys. dol. dochodu.
Z kolei teraz Amouranth poszła o jeszcze jeden krok do przodu. Najpopularniejsza kobieca gwiazda Twitcha wydaje na rynek erotyczną zabawkę dla mężczyzn o nazwie "Amouranth’s Assistant". Kontrowersji dodaje fakt, że jak poinformowała sama zainteresowana, gadżet uformowany został... z genitaliów streamerki.
Bez wątpienia jest to jedna z najbardziej kontrowersyjnych koncepcji biznesowych zrealizowana przez Siragusę. Internet jak zwykle zapłonął od komentarzy, ale trudno się w tym przypadku dziwić takiemu stanowi rzeczy. Co ciekawe, pomysł na wdrożenie w życie takiej idei zrodził się już dwa lata temu przez innego streamera, "Ludwiga", który proponował Amouranth wydanie na rynek specjalnej linii erotycznych produktów dla mężczyzn sygnowanych imieniem i... ciałem streamerki.








