Traktowani z lekkim pobłażaniem - szczególnie po tym, gdy okazało się, że w pierwszym spotkaniu turnieju RMR trafią na G2. Tak zapewne większość zagranicznych kibiców podchodziła do występu 9INE w ostatnim turnieju kwalifikacyjnym przed Majorem BLAST w Paryżu. A jednak zaskoczyli wszystkich i z bilansem 3 wygranych spotkań i 0 przegranych, bez utraty choćby jednej mapy 9INE awansowali do turnieju głównego.
Skład zespołu 9INE:
- Wiktor “mynio" Kruk
- Olek “hades" Miśkiewicz
- Kamil “KEi" Pietkun
- Krzysiek “Goofy" Górski
- Kacper “Kylar" Walukiewicz
- coach: Piotr “nawrot" Nawrocki
Kiedy 9INE pokonywało G2, wielu kibiców przecierało już oczy ze zdumienia, ale wtedy jeszcze niektórzy próbowali sobie tłumaczyć sytuację formatem pierwszych spotkań - w końcu BO1 to mecze, które przynoszą najwięcej niespodzianek. Kiedy pokonywali BIG - co wcale nie przyszło im tak łatwo jak można było przypuszczać, bo spotkanie to zakończyło się dogrywką i wynikiem 19:15 - Polscy kibice z jednej strony zaczęli po cichu patrzeć w kierunku hoteli w Paryżu, ale z drugiej strony nikt nie śmiał jeszcze tego głośno mówić, żeby nie zapeszyć przed najważniejszym spotkaniem w tym turnieju RMR.
Zobacz również:
A dzisiaj możemy już z całą mocą powiedzieć - mamy polskie Legendy, a styl, w jakim 9INE pokonało dzisiaj Vitality daje powody, by sądzić, że Polacy mogą w Paryżu mocno namieszać. Ich gra była pewna, odważna, ale też - kiedy to było konieczne - rozsądna. hades, który w tym meczu miał najlepsze statystyki, z AWP siał popłoch wśród zawodników Vitality, ale jego koledzy niewiele mu ustępowali. Nie raz, nie dwa byliśmy świadkami sytuacji, kiedy nasi zawodnicy zdobywali masowe fragi na przeciwnikach ustawionych w taki sposób, jakby już totalnie nie kontrolowali sytuacji.
Pamiętajmy jednak, że w walce o ostatniego Majora w erze CS:GO mamy jeszcze kilku zawodników - dycha z ENCE i kRaSnaL z Monte wciąż mają szansę awansu, a pewni gry w fazie Challengerów są już siuhy z GamerLegion oraz F1KU z OG. Zapowiada się więc jeden z najmocniej obsadzonych przez Polaków Majorów w historii. Jednym słowem - polski CS wstaje z kolan.









