Vampyr - zapowiedź

Vampyr /materiały prasowe

​Na mrocznego RPG-a o wampirach czekaliśmy od 2004 roku, od premiery Vampire: The Masquerade - Bloodlines. W końcu się doczekaliśmy!

Reklama

No, prawie się doczekaliśmy. Premiera Vampyra - bo o nim mowa - została zaplanowana na listopad, ale gra jest już prawie ukończona. Już tej jesieni mamy się zanurzyć w mrocznej atmosferze dwudziestowiecznego Londynu, opanowanego przez epidemię hiszpanki. Głównym bohaterem historii przedstawionej przez studio DONTNOD będzie niejakie Jonathan E. Reid, chirurg wojskowy, który powraca z frontu pierwszej wojny światowej, aby pomóc w odnalezieniu leku na panoszącą się chorobę. Jednak coś idzie nie tak, gdyż pewnego dnia lekarz budzi się... w zbiorowej mogile. Co więcej, okazuje się, że został wampirem. Od teraz musi już nie tylko szukać sposobu na zakończenie epidemii, ale także zmagać się z wampirzą naturą. Ta zmusi nas niejednokrotnie do podejmowania trudnych decyzji moralnych, z których żadna nie będzie ani pozytywna, ani właściwa.

Akcja Vampyra będzie się w całości rozgrywać w Londynie, który zostanie podzielony na kilka części. Będziemy mieli okazję odwiedzić między innymi szpital, cmentarz czy dzielnicę portową. Zajrzymy także do londyńskich podziemi/kanałów. Autorzy postarali się o to, aby każde z miejsc żyło własnym życiem i przechodziło przemiany, zależne od podejmowanych przez nas działań.

Reklama

W sumie w Londynie napotkamy na 60 NPC-ów, z którymi będziemy mogli wejść w interakcję. Być może nie jest to zawrotna liczba, ale zaznaczmy, że każda z tych postaci będzie miała swoją historię do opowiedzenia oraz odmienny charakter. Mało tego, zabójstwo każdej z nich będzie wpływało na losy środowiska. Jeżeli zamordujemy większość osób w danej lokacji, ta przemieni się w odludne miejsce pełne trupów. Jednak będziemy mogli wywierać także pozytywny wpływ na poszczególne dzielnice, pomagając w leczeniu ich mieszkańców.

Zapowiada nam się więc mroczna, złożona i niejednoznaczna historia, napędzana w dużej mierze rozbudowanymi dialogami. Będą one działać na podobnej zasadzie, jak chociażby w serii Mass Effect (koło wyboru), przy czym żadna opcja dialogowa nie będzie tutaj jednoznacznie dobra ani jednoznacznie zła.

Oczywiście w Vampyrze pojawie się także walka. Jednym z naszych wrogów będą łowcy wampirów, przed którymi będziemy się mogli ukrywać, ale sztuka ta nie zawsze nam się powiedzie. Wtedy będziemy mogli skorzystać zarówno z broni białej, jak i palnej, a także z szeregu specjalnych umiejętności. Będziemy jednak musieli uważać, aby nie przesadzić z korzystaniem z wampirzych przywilejów, gdyż wtedy ta strona bohatera będzie mogła przezwyciężyć tę ludzką. W grze czekają nas także konfrontacje w innymi krwiopijcami, pochodzącymi tak z wyższych, jak i z niższych sfer.

Z czasem będziemy mogli rozwijać postać głównego bohatera. Wykonując zadania, walcząc z przeciwnikami czy wypijając krew cywilów, będziemy zdobywać punkty doświadczenia. Dzięki nim będziemy mogli odblokowywać coraz to nowe umiejętności, rozlokowane na rozbudowanym drzewku.

Dokonując wyborów w Vampyrze, sami określimy do pewnego stopnia poziom trudności gry. Jeśli skupimy się na wypijaniu krwi śmiertelników, szybciej rozwiniemy naszą postać, czyniąc z niej potężnego wampira. Jeżeli jednak obierzemy ścieżkę zdecydowanie bardziej ludzką niż wampirzą, ukończenie przygody będzie od nas wymagało dużo samozaparcia.

Jak widzicie, studio DONTNOD przygotowało cały szereg ciekawych rozwiązań i mechanik, które mają szansę uczynić z Vampyra grę niezwykle oryginalną i interesującą. Czy tak będzie w rzeczywistości, przekonamy się w listopadzie, kiedy to gra ma trafić do sprzedaży w wersjach na pecety, Xboksy One oraz PlayStation 4.

Dowiedz się więcej na temat: Vampyr

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje