Just Cause 3 - wróg dyktatorów numer jeden powraca!

Just Cause to chyba największa "rozwałka" w historii gier wideo. W przyszłym roku przeniesie się do Europy!

Jeśli macie ochotę na dużą dawkę niczym nie skrępowanej akcji, osadzonej w otwartym świecie, nie możecie pominąć dotychczasowych dwóch części Just Cause. A jeśli to zrobiliście, powinniście natychmiast nadrobić zaległości i przygotować się już na premierę "trójki", która trafi do sprzedaży w przyszłym roku.

Reklama

Co tym razem przygotowało dla nas nowojorskie studio Avalanche?

Just Cause 3 rozegrywa się kilka lat po zakończeniu drugiej części. Rico Rodriguez, główny bohater serii, tym razem wybiera się do fikcyjnego, europejskiego, śródziemnomorskiego kraju o nazwie Medici, gdzie będzie musiał stoczyć walkę z generałem Di Ravello, który zaprowadził na miejscu swój niezbyt przyjazny dla mieszkańców porządek. Zanim jednak się do niego dobierzemy, będziemy musieli wyeliminować całe zastępy jego żołnierzy oraz obrócić w pył kilkadziesiąt baz należących do jego armii. Zapowiada się kolejna wielka "rozwałka"!

Akcja Just Cause 3 będzie się toczyć, podobnie jak w poprzednich częściach, w otwartym świecie. Autorzy przygotowują ogromną planszę. Jej rozmiar to ok. 1000 km kwadratowych! Dotrzeć będziemy mogli dosłownie w każdy jej zakamarek i to już od samego początku zabawy.

Poza walką z wrogiem i likwidowaniem jego baz będziemy także niszczyć wszelkie elementy propagandy generała Di Ravello: billboardy, statuy czy głośniki. Po przejęciu kontroli nad poszczególnymi miastami będziemy je mogli wykorzystać do szybkiego podróżowania, ukrywania się, przechowywania zdobytych pojazdów czy zamawiania zapasów.

Rozgrywka w nowym Just Cause będzie w dalszym ciągu toczyć się w równym stopniu na ziemi, jak i w powietrzu, a także na ogromnych wysokościach - a to dzięki znanemu z poprzednich części hakowi. Za jego pomocą Rico będzie mógł chwytać się praktycznie dowolnego elementu: ściany, pojazdu, przeciwnika czy... przelatującego nad jego głową samolotu! Nowością będzie wingsuit, dzięki któremu główny bohater będzie mógł latać bardziej precyzyjnie i z niedostępną dotychczas prędkością.

Avalanche spędziło sporo czasu nad dopracowaniem sterowania. Jednym z elementów szczególnej troski była jazda samochodami. Do prac nad tym elementem zaangażowano kilku byłych pracowników zespołu odpowiedzialnego za serię Burnout. Możemy więc spodziewać się, że pościgi czy zwyczajne przejażdżki po mapie będą sprawiały tyle samo przyjemności, co strzelaniny. A przynajmniej prawie tyle samo.

Musimy też rozwiać wątpliwości dotyczące kwestii mikrotransakcji, które ponoć miały się znaleźć w grze. Avalanche stanowczo zaprzeczyło tym pogłoskom i ogłosiło, że w Just Cause 3 nie będzie nawet śladu mikropłatności.

Just Cause 3 powstaje wyłącznie w wersjach na PC, Xboksa One oraz PlayStation 4. Posiadacze konsol starej generacji nie będą mieli okazji zapoznać się z grą. Jeśli jednak macie Xboksa 360 czy PlayStation 3, a chcielibyście zagrać w nowe przygody Rico Rodrigueza, macie jeszcze trochę czasu na zakup next-gena (chyba, że posiadacie wystarczająco mocnego peceta). Premierę Just Cause 3 zaplanowano na przyszły rok, i to na pewno nie na jego początek.

Dowiedz się więcej na temat: Just Cause 3

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje