Gdy Electronic Arts zapowiedziało nową odsłonę Syndicate, gracze byli co najmniej zdziwieni tym, że postanowiono przerobić zręcznościową strategię na pierwszoosobową strzelankę. Pomimo tego, wszyscy, którzy zagrywali się w pierwowzór, czekali na nią z niecierpliwością. Czy warto było?
Pierwsze recenzje, które pojawiają się od początku tygodnia w internecie, nie są tak pochlebne, jak byśmy tego chcieli. Podczas gdy oczekiwaliśmy prawdziwego przeboju, otrzymaliśmy grę, która zbiera oceny na poziomie 7/10.
Poniżej kilka przykładowych not z poważanych, zachodnich serwisów:
- GameSpot - 7.5/10
- Computer and Video Games - 6.7/10
- Strategy Informer - 7.5/10
- GamesRadar - 7/10
- Joystiq 4/5
- Eurogamer - 7/10
- The Guardian - 3/5
Testujemy aktualnie nasz egzemplarz gry, ale jesteśmy póki co dalecy od wydawania opinii o niej. Już niebawem zaprosimy was do lektury naszej recenzji.
Za Syndicate odpowiada cieszące się dobrą opinią, skandynawskie studio Starbreeze. Jest ono znane przede wszystkim ze świetnych gier na podstawie "Kronik Riddicka", z udziałem samego Vina Diesela.












~yzzo
Amigi i Commodore prócz tytułu. Nikt nie wciśnie takiego kitu chyba że 15-latkom którzy nie widz...
~Cyna
legendarnym tytule zamiast silić się na oryginalność. Nie ma to jak rozmienić legendę na drobne...
~asd
się klikało, ale strategii to tam było tyle co kot napłakał :) przyjemna zręcznościowa klikanka ...
~v
klimat tej gry . Przynajmniej w demie został zachowany oryginału nie miałem nie testowałem . Dźw...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »