World of Tanks (PS4) - recenzja

​World of Tanks podbija po kolei wszystkie platformy. Teraz przyszła pora na PlayStation 4. Studio Wargaming.net wydało do tej pory World of Tanks w wersjach na pecety, Xboksy 360, Xboksy One, a teraz przeniosło grę na PlayStation 4.

Najpiękniejsze jest to, że każda kolejna wersja nie była tylko konwersją jeden do jednego. Każda z nich wnosiła do zabawy jakiś powiew świeżości. Tak też jest w tym przypadku. World of Tanks w wydaniu na konsolę Sony nie jest może rewolucją, ale to w tej chwili najlepsza wersja tej gry, w jaką możecie zagrać. Zapraszamy na pole bitwy!

Reklama

W World of Tanks na PlayStation 4 gra się tak samo dobrze, jak na pececie, Xboksie 360 i Xboksie One, ale na konsoli Sony wyglądają one jeszcze lepiej. Wargaming.net dopracowało wygląd pojazdów oraz plansz, które teraz są jeszcze bogatsze w szczegóły niż dotychczas. Czasem człowiek aż chce zrobić sobie przerwę tylko po to, aby na spokojnie rozejrzeć się po okolicy i poobserwować - płynącą nieopodal rzekę, mgiełkę unoszącą się nad pobliską łączką czy płynące po niebie chmury. Krajobrazy w World of Tanks są po prostu śliczne.

Nie wszystkie jego elementy są równie ładne (rażą na przykład mizernej jakości drzewa), ale całokształt jest naprawdę świetny. To chyba jedna z najładniejszych gier dostępnych na next-genach, a już na pewno najładniejsza spośród działających w modelu free-to-play.

Jeszcze ładniejsza grafika to nie jedyny element świadczący o tym, że World of Tanks na PlayStation 4 nie jest zwykłą, prostą konwersją. Wargaming.net na potrzeby konsoli Sony przygotowało nowe sterowanie, dostosowane do kontrolerów Dual Shock 4. Gra wykorzystuje panel dotykowy, a także umiejscowiony w padzie głośnik. Autorzy wprowadzili także wsparcie usługi Share Play oraz możliwość gry zdalnej przy użyciu konsolki PlayStation Vita bądź smartfona/tabletu Sony Xperia.

Na potrzeby World of Tanks na PlayStation 4 Wargaming.net przygotowało dwie nowe plansze, które jeszcze przez jakiś czas będą dostępne na konsoli Sony na wyłączność. Docelowo mają one zostać przeniesione na Xboksy One, ale póki co mogą się na nich bawić tylko posiadacze PS4. To Przełęcz Skorpiona, osadzona w opanowanej przez Niemców Afryce Północnej (to największa mapa w dotychczasowej historii World of Tanks!), oraz Ruinberg, zrujnowane miasteczko z długimi ulicami. Ponadto dla abonentów PlayStation Plus przygotowano unikalny niemiecki czołg - Pz. Kpfw. II Ausf. J-PS.

Natomiast abonament PS Plus nie jest w żadnym wypadku wymagany do zabawy w World of Tanks. Gra - podobnie jak na pecetach i Xboksach - także na PlayStatino 4 jest dostępna całkowicie za darmo. Jej twórcy zarabiają na mikrotransakcjach, które jednak nie są niezbędne do tego, aby móc czerpać przyjemność z rozgrywki. W World of Tanks na szczyt można dojść ciężką pracą i wytrwałością, nie wydając w nich ani złotówki. Takie gry to rzadkość!

Czy dostrzegamy jakieś minusy World of Tanks w wersji na PlayStation 4? Większych - nie. A mniejsze można zliczyć na palcach jednej ręki. I chodzi tu o takie drobnostki, jak na przykład wolne działanie menu. Otóż działa ono mniej sprawnie niż sama gra, co zaskakuje, ale zbytnio nie przeszkadza. Ponadto możliwe, że twórcy tego typu niedoróbki naprawią w którejś z kolejnych łatek.

Jeśli ktoś spośród waszych znajomych bądź członków rodziny stwierdzi kiedyś - patrząc na ceny w sklepach - że gry wideo to droga rozrywka, to wskażcie mu World of Tanks. To nieprawdopodobne, że tak wciągająca, tak rozbudowana i tak śliczna produkcja dostępna jest całkowicie za darmo. Jeżeli tylko posiadacie PlayStation 4, to pobierajcie czym prędzej - niezależnie od tego, czy graliście wcześniej w WoT-a na którejkolwiek platformie. Nic was to nie kosztuje, a może dostarczyć kilkunastu, kilkudziesięciu, a może i kilkuset godzin świetnej zabawy.

Dowiedz się więcej na temat: World of Tanks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje