LEGO City: Tajny Agent - recenzja

LEGO City: Tajny Agent /materiały prasowe

​Cztery lata musieliśmy czekać na przeniesienie LEGO City: Tajny Agent na pecety, Xboksy One i PlayStation 4. Ale było warto!

Reklama

Gracze od lat toczą dyskusję o tym, która konsola ma lepsze exclusive'y - Xbox One czy PlayStation 4. Tymczasem część z nich w ogóle nie bierze pod uwagę produkcji wydawanych wyłącznie z myślą o Wii U. A to właśnie one rządzą w wielu rankingach najlepiej ocenianych gier wideo. Wystarczy, że wspomnimy takie tytuły, jak Super Mario Galaxy, Super Mario Galaxy 2, The Legend of Zelda: Breath of the Wild, The Legend of Zelda: The Wind Waker HD, Super Mario 3D World czy Super Smash Bros. Większość z nich pozostaje dostępna wyłącznie dla posiadaczy konsoli Nintendo, ale raz na czas zdarza się, że Japończycy pozwolą na to, by ich hit został przeniesiony na pozostałe popularne platformy. Choć czasem musimy czekać na to naprawdę długo, to zdecydowanie warto. LEGO City: Tajny Agent po czterech latach wciąż wciąga na dobre!

W LEGO City: Tajny Agent poznajemy historię Chase'a McCaina, policjanta z tytułowego miasta, który wraca do niego, aby dorwać zbiega, Reksa Furyego, który dodatkowo planuje dopaść miłość Chase'a, niejaką Natalię Kowalską. Jednak zanim będzie mógł zakuć go w kajdanki, będzie musiał rozpracować kilka grup przestępczych działających na terenie LEGO City. W tym celu będzie musiał pracować pod przykrywką dla włoskiej mafii, jak również dla japońskiej triady. Jak widzicie, LEGO City: Tajny Agent to iście gangsterka opowieść, której sam początek zapowiada szereg ciekawych i zaskakujących zdarzeń. I ciąg dalszy w istocie taki jest.

Reklama

A do tego cechuje go poczucie humoru, które powinno trafić w gust zarówno młodszych, jak i starszych graczy. LEGO City: Tajny Agent - jak się pewnie spodziewacie - to gra przeznaczona także dla dzieci i młodzieży. Autorzy nie zawarli w niej żadnych gorszących scen. Cała historia - mimo tematyki - została przedstawiona w niezwykle łagodny, typowy dla serii LEGO sposób. Młodszym graczom spodoba się lekka i humorystyczna konwencja, a starsi docenią dodatkowo liczne nawiązania do kultowych filmów z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Natomiast jednych i drugich powinna zachwycić...

... rozgrywka. LEGO City: Tajny Agent oferuje znakomitą zabawę, której formuła na pierwszy przypomina kultowe Grand Theft Auto. A zatem mamy otwarty i rozległy świat (choć nie aż tak rozległy, jak w Grand Theft Auto V), pełen różnorodnych lokacji (zarówno w amerykańskim, jak i włoskim czy japońskim stylu), po którym możemy podróżować samochodami, motocyklami, tramwajami, pociągami, traktorami, a także... łazikiem księżycowym czy spodkiem kosmicznym! Autorzy LEGO City: Tajny Agent puścili wodze fantazji, co zdecydowanie wyszło grze na dobre.

W LEGO City: Tajny Agent czeka na nas wręcz mrowie zadań do wykonania (a także znajdziek do odkrycia). Jeśli idzie o różnorodność i pomysłowość, to produkcja studia Traveller's Tales w tej kategorii mogłaby śmiało stanąć w szranki z którąkolwiek odsłoną Grand Theft Auto. Ich główne założenia są dość standardowe (ot, musimy się gdzieś dostać, kogoś dorwać albo przed kimś uciec), ale już przebieg powinien nieraz zaskoczyć każdego. Jest on o tyle ciekawy, że główny bohater może przywdziewać jeden z ośmiu strojów, zyskując tym samym specjalne umiejętności. I tak na przykład jako górnik może przenosić materiały wybuchowe, a jako rabuś otwierać zamknięte na cztery spusty drzwi.

LEGO City: Tajny Agent na PC, Xboksy One i PlayStation 4 to kopia niemal jeden do jednego względem oryginału z Wii U. Autorzy nie pokusili się o dodanie jakiejkolwiek zawartości, który wynagrodziłby nam czteroletnie oczekiwanie na port, a także pozostawili przerywniki filmowe w pierwotnej, zbyt niskiej jak na dzisiejsze standardy jakości. Dokonali natomiast trzech niezwykle pożytecznych rzeczy. Po pierwsze - podnieśli rozdzielczość do 1080p (to był akurat wręcz obowiązek). Po drugie - skrócili czasy ładowania, które na Wii U były zdecydowanie za długie. Po trzecie - wprowadzili tryb kooperacji, który pozwala na wspólną zabawę także w wydaniu kanapowym (to nie lada frajda!).

Fani Grand Theft Auto mają kolejną - po Mafii III czy Watch Dogs 2 - grę do zaliczenia. LEGO City: Tajny Agent po czterech latach od premiery wciąż zachwyca i zapewnia kilkunastogodzinną zabawę dla każdego - i młodszego, i starszego. Marzy nam się, abyśmy w przyszłości mogli częściej grać w porty równie znakomitych gier z Wii U!

Dowiedz się więcej na temat: LEGO City: Tajny agent

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje