Xbox One: Microsoft traci zaufanie wśród graczy

Ogromna przewaga Sony nad Microsoftem w sprzedażowym wyścigu tej generacji konsol (PS4 x XBO) jest sporym zaskoczeniem dla wielu osób w branży, w tym nawet dla samego giganta z Redmond, który właściwie nie jest nawet pewien, czy będzie w ogóle w stanie dogonić swojego konkurenta.

Phil Spencer, szef marki Xbox, podczas swojego wystąpienia na tegorocznej edycji GeekWire Summit, zapytany o to, czy według jego opinii Xbox One będzie w stanie dotrzymać tempa narzuconego przez PlayStation 4, odpowiedział następująco: "Wiecie, co, sam nie wiem. Wiecie, okres trwania generacji... Oni (Sony - przyp.) mają ogromną przewagę i dobry produkt. Uwielbiam treści dostarczane dla platformy Xbox One, tytuły, które posiadamy w swoim zanadrzu".

Reklama

Spencer chciał wszystkim powiedzieć, że zmiana wcześniej obranej polityki mimo wszystko pozostawiła zły posmak w ustach konsumentów. Microsoft "całkowicie stracił zaufanie" swoich najbardziej lojalnych klientów. Chyba trudno nie zgodzić się z tą opinią.

"Niezależnie od funkcji, czy chodziło o ciągle podłączenie do sieci, kwestię używanych gier, po prostu straciliśmy ich zaufanie, przestali odczuwać, że są ważni i uczestniczą w procesie produkcji" - stwierdził Phil Spencer.

"Budowaliśmy produkt dla siebie, czy dla graczy? Jak tylko to pytanie pojawiło się w głowach graczy, nie miało już znaczenia, jak szybko wycofywane były kolejne opcje typu podłączenie do sieci, mikrotransakcje i inne. Konsumenci zaczęli wątpić" - kontynuował Spencer.

"Bardzo trudno było mi patrzeć na reakcje dotychczas najbardziej lojalnych fanów, którzy mieli logo Xboksa wytatuowane na ramionach. Przychodzili do nas niemal ze łzami w oczach, ponieważ czuli, że zaplanowana podróż, w którą się wybieramy, nie uwzględnia ich uczestnictwa" - dodał szef marki Xbox.

"Czy udało nam się odzyskać zaufanie? Patrząc na aktualną pozycję marki czuje się naprawdę dobrze, ale kilka tygodni temu byłem na spotkaniu z managerami sieci Gamestop w Las Vegas i dowiedziałem się, że nadal trafiają się klienci, którzy wchodzą do sklepu ze świadomością, iż Xbox One nie pozwala na uruchamianie używanych gier" - powiedział Spencer.

"Żeby było jasne - Xbox One zawsze, od pierwszego dnia premiery umożliwiał korzystanie z używek. Jednak przekonanie, że jest inaczej pozostało. To dlatego, że konsumenci dają sobie 5 sekund na przyswojenie wiadomości nt. danej marki, a potem ruszają dalej. Nie zamierzają tracić czasu na czytanie sprostowań. Odzyskanie zaufania i dobrych relacji z klientami, graczami, jest niezwykle trudne" - dodał Spencer.

Ciekawe spostrzeżenia. Gdyby tylko Microsoft zdał sobie z nich sprawę przed pierwszą prezentacją Xboksa One. Po ujawnieniu PS4 przez Sony, jeden z analityków powiedział, że Microsoft musi dostarczyć najlepsze gry wysokobudżetowe, a Nintendo powinno zacząć się poważnie martwić.

Jak na razie trudno oskarżyć amerykański koncern o przesadę w produkcji gier AAA na wyłączność. Zamiast tego początkowo "straszył" kontrowersyjnymi funkcjami, z których bardzo szybko musiał się wycofywać.

Niestety konsekwencji nie udało się uniknąć. Wyżej opisywana sytuacja doprowadziła do tego, że to właśnie PS4 ma ogromną przewagę od momentu startu - wg danych z zeszłego roku liczba sprzedanych konsol przez Sony i Microsoft wynosiła odpowiednio: 24,5 do 10 milionów egzemplarzy. To wręcz przepaść. Biorąc pod uwagę tak dużą przewagę trudno powiedzieć, czy podczas tej generacji uda się jeszcze dogonić Japończyków.

Dowiedz się więcej na temat: Microsoft

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje