Xbox Game Pass zaoferuje najnowsze hity

​Usługa już niedługo naprawdę zyska na atrakcyjności. Nie twierdzę, że dostęp do ponad setki różnorakich tytułów na Xboksa One i X360 to mało, ale Microsoft bez wątpienia położył teraz na torcie kuszącą wisienkę.

Za niecałe 10 dolarów otrzymamy dostęp do pachnących świeżością gier. Już od 20 marca - czyli od dnia premiery - abonenci usługi będą mogli bawić się przy Sea of Thieves. Podobna historia stanie się udziałem State of Decay 2, Crackdowna 3 oraz innych tytułów ważnych dla Xboksa. Robi wrażenie, prawda?

Co więcej, Microsoft zapewnia, że analizuje wszelkie opinie zwolenników jego konsoli. Dobra wiadomość dla nich jest taka, że gigant z Redmond potwierdził systematyczne zwiększenie nakładów na dział rozrywki. Na solidne inwestycje mogą liczyć nowe marki.

Reklama

Pieniądze to jednak nie wszystko. Spencer wspominał niedawno o konieczności nakreślenia odpowiedniego planu. I tu do tablicy został wywołany Matt Booty, który w ramach poszerzonych kompetencji (wcześniej dbał o rozwój marki Minecraft) będzie wyznaczał kierunek oraz koordynował działania wszystkich wewnętrznych ekip developerskich. Będzie trzymał rękę na pulsie i anulował finansowanie gier, które wyglądały dobrze tylko na papierze.

Warto na koniec przypomnieć, że subskrybcja Xbox Game Pass dotyczy tylko konsol. Pecety działające pod kontrolą systemu Windows 10 muszą zadowolić się inicjatywą Xbox Play Anywhere. Przynajmniej obecnie, bo kto wie, co Microsoft szykuje na przyszłość?

CD Action
Dowiedz się więcej na temat: Xbox Game Pass
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy