Windows 10 jedynym systemem wspieranym przez Microsoft

Gigant z Redmond zapowiedział rychłe zaprzestanie wsparcia dla wszystkich swoich systemów, które w nazwie nie posiadają liczby 10. Co to oznacza dla rozmaitych grup użytkowników PC, w tym graczy?

Jeszcze niedawno Microsoft obiecywał, że wsparcie dla Windowsa 7 zakończy się dopiero w 2020, ale to już nie do końca prawda. Microsoft zmienił bowiem zdanie i poinformował, że: "Windows 10 będzie jedynym wspieranym Windowsem na nadchodzących platformach Intel (Kaby Lake), Qualcomm (8996) i AMD (Bristol Ridge)".

Reklama

A to jeszcze nie wszystko. Posiadacze maszyn z procesorami Skylake (czyli serii 6000) mają bowiem 18 miesięcy, by przesiąść się na Dziesiątkę, w przeciwnym wypadku także ich komputery przestaną być w pełni wspierane.

Jak żyć? Poza narzekaniem na to, jaka ta korporacja zła, bo nie chce wspierać oprogramowania, które powstało 6 lat temu i które można za darmo uaktualnić do nowszego - normalnie.

Raczej mało prawdopodobne, by za te 18 miesięcy komputery z Windowsem 7 całkiem przestały działać. Zresztą dane ze Steam Hardware Survey wskazują na to, że już za 1-2 miesiące Dziesiątka stanie się najpopularniejszym OS-em wśród graczy, więc w ogóle nie ma o co kopii kruszyć (poza prywatnością, ale po serii poprawek W7 i W8.1 wcale nie są obecnie znacząco lepsze od W10).

Interesująca jest natomiast kwestia kompatybilności Siódemki z nowymi procesorami. Obecna wersja komunikatu Microsoftu sugeruje, że w ogóle nie będą one ze sobą zgodne, co jednak wydaje się mało prawdopodobne, i to z dwóch powodów.

Po pierwsze - to nadal ta sama architektura. Po drugie - wiele firm nadal używa wcześniejszych wersji Windows i raczej mało prawdopodobne, by całkiem przestali kupować nowe komputery. Albo by chciały mieć kilka różnych systemów operacyjnych. Albo że Intel będzie nadal produkował starsze procesory, by dało się na nich bez problemu uruchamiać korporacyjne Okna.

Innymi słowy brzmi to wszystko groźnie, ale poza fatalnym PR-em za wiele nie zmienia. I jeszcze jedno. Microsoft zapowiedział także, że w ramach Windows Update będą się w przyszłości pojawiały także uaktualnienia BIOS-u oraz sterowników. Gdyby nigdy w przeszłości nie zdarzyły się problemy z poprawkami, byłaby to świetna wiadomość.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje