Star Wars Battlefront mógł mieć tryb kampanii

Niestety "czas" zrobił swoje. Star Wars: Battlefront w dniu premiery był dobrze zrobioną technicznie grą, ale niestety cierpiącą na bardzo małą zawartość, przez co produkcja dosyć szybko stawała się monotonna.

Kolejnym minusem było położenie nacisku wyłącznie na tryb wieloosobowym, z całkowitym pominięciem kampanii dla samotnego gracza. Studio DICE zebrało od graczy masę krytyki za zrezygnowanie z trybu single player, ale jak się okazuje, nie do końca była to wina szwedzkiego producenta.

Reklama

Portal Dual Shockers podczas rozmowy z Patrickiem Söderlundem, pełniącym funkcję wiceprezesa wykonawczego w EA Studios, dowiedział się, że głównym powodem szybszego wydania gry niż pierwotnie zakładano, było dostosowanie się do filmowej premiery kinowego hitu "Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy".

Electronic Arts i DICE doskonale zdawały sobie sprawę, że brak trybu dla samotnego gracza może być powodem krytyki, ale Söderlund nie ukrywa, że w tym przypadku chodziło przede wszystkim o pieniądze i związane z tym umowy.

Podpięcie się pod premierę kolejnej kinowej produkcji sagi zdecydowanie bardziej zachęciło ludzi do kupna gry. Wiceprezes nie ukrywa również niezadowolenia związanego z ocenami rzędu 7,5/10, ale obiecuje, że w przyszłości EA naprawi swoje błędy.

Autor: Łukasz Morawski

Dowiedz się więcej na temat: Star Wars Battlefront

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje