Sony: "Byliśmy zaskoczeni wcześniejszą polityką konkurencji"

Na zeszłotygodniowej konferencji Sony Andrew House, prezes Sony Computer Entertainment, nie mógł powstrzymać się od drobnej uszczypliwości wobec Microsoftu, co nie spodobało się przedstawicielom giganta z Redmond.

W jednym z wywiadów House odniósł się do wczorajszych słów, zaznaczając, że był zaskoczony kontrowersyjną polityką konkurencji. Podkreślił jednak, że jest zadowolony z premiery dwóch platform.

Reklama

W rozmowie z brytyjskim The Guardianem Andrew House stwierdził, że rywalizacja pomiędzy Sony, a Microsoftem przynosi "ogromne korzyści dla branży". Premiera dwóch nowych platform w tak bliskim czasie powoduje, że niemalże cały świat koncentruje się na wirtualnej rozrywce - o grach mówią i piszą prawie wszyscy. Dodatkowo klient może wybierać pomiędzy dwiema opcjami, tak więc "są tylko plusy" obecnej sytuacji.

W wywiadzie House odniósł się też do wczorajszego komentarza rzuconego w trakcie konferencji Sony, w którym stwierdził, że w przeciwieństwie do konkurencji jego firma trzyma się objętej wcześniej strategii i nie zmienia zdania. Wyjaśnia, że jego ekipa była zaskoczona zarówno polityką Microsoftu, jak i rezygnacją z niej.

"Zbudowaliśmy naszą prezentację na E3 w ten, a nie inny sposób, ponieważ istniało podejrzenie, że polityka i kierunek obrany przez naszego konkurenta mógłby stworzyć branżowy trend. Nasze oświadczenie na E3 - a także działania po targach - było tak mocne, ponieważ byliśmy zaskoczeni jego strategią. Tak jak powiedziałem na wczorajszej konferencji, wyznaczyliśmy sobie pewne bardzo jasne i zdefiniowane cele dotyczące tego, jak byśmy chcieli, by wyglądało next-genowe granie i co nowego platforma powinna ze sobą dostarczyć. Jesteśmy na dobrej drodze do realizacji naszych założeń" - twierdzi House.

Trudno się z nim nie zgodzić.

Dowiedz się więcej na temat: Sony | Microsoft | Xbox One | PlayStation 4

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje