SK gaming pokonuje 5-4 drużynę Virtus.pro w meczu piłki nożnej

Dane nam było po raz kolejny oglądać starcie dwóch profesjonalnych drużyn Counter-Strike'a. Tym razem miejscem starcia nie była mapa Cobblestone, lecz boisko do piłki nożnej.

Jeszcze przed tegorocznym Intel Extreme Masters w Katowicach pojawiła się informacja o planowanym meczu futbolowym między Virtus.pro i SK gaming. Wszystko zaczęło się od twitterowych żartów Pashy i Fallena, których nikt początkowo nie brał na poważnie. Pomysł przypadł do gustu zarówno fanom, jak i sponsorom, którzy na nagrodę dla tryumfatora przeznaczyli 50 tys. dolarów. Obie drużyny zadeklarowały, że w przypadku wygranej oddadzą całość puli na cele charytatywne.

Reklama

Mecz rozegrany został na małym boisku (po 6 zawodników w drużynie plus dwóch zmienników). Każda z połów trwała 20 minut. Kapitanami po poszczególnych stronach byli Jarosław "PashaBiceps" Jarząbkowski oraz Gabriel "Fallen" Toledo. Oto jak się przedstawiały składy:

  • Virtus.pro: Glebke (1), Paranoia (3), Kuben (7), Neo (8), Snax (9), PashaBiceps (10), Taz (11), Junior (13)
  • SK Gaming: Untouch3d (1), TheSlash (2), Kane (5), Felps (7), Taco (10), Coldzera (11), Fer (17), Fallen (33)

Początek meczu zdecydowanie należał do Brazylijczyków. Brak skuteczności spowodował, że ich przewaga nie przełożyła się na wyniki. Dwa słupki oraz kilka fenomenalnych interwencji bramkarza powstrzymały zawodników SK przed zdobyciem bramki. Jako pierwszy do siatki przeciwników trafił Janusz "Snax" Pogorzelski, który w 15 minucie spotkania obrócił się z piłką, znalazł trochę wolnego miejsca i uderzył w prawy górny róg bramki. Niedługo mogli się virtusi cieszyć z prowadzenia, bo już minutę później piłkę do ich bramki skierował Marcelo "Coldzera" David, który okiwał Pashę i uderzył na dalszy słupek. Tempo meczu było zawrotne, o czym świadczy ponowne wyjście na prowadzenie VP po bramce Snaxa. Otrzymawszy piłkę z autu, klepnął z Juniorem i wyszedł  sam na sam z bramkarzem, który nie był w stanie powstrzymać Pogorzelskiego przed zdobyciem swojej drugiej bramki w tym meczu. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2:1 na korzyść Polaków.

Druga połowa zaczęła się bardzo zachowawczo. Virtusi chcieli utrzymać prowadzenie, a Brazylijczycy starali się ograniczyć szanse VP na kontrataki. Zdobywcą pierwszej bramki tej połowy okazał się Jarosław "PashaBiceps" Jarząbkowski. Obrońca odebrał piłkę atakującym zawodnikom SK i zagrał długą piłkę na wolne pole do Paszy, który wykorzystał czysto sytuację sam na sam z bramkarzem. W 31 minucie bramkę zdobył Coldzera, który dobił piłkę odbitą od słupka. Minutę później pięknym strzałem z dystansu popisał się PashaBiceps, który posłał prawdziwą petardą zza lini obrony. Końcówka spotkania zdecydowanie należała do drużyny z Brazylii. W bardzo krótkim czasie zamienili wynik 4:2 dla virtusów na 4:5 osiągając tym samym korzystny dla siebie wynik. Dwie bramki strzelił Kane w 37 i 38 minucie. Drużynę z Polski dobił ostatecznie TheSlash, strzelając gola po otrzymaniu podania z autu.

Nagroda 50 tysięcy dolarów powędrowała do drużyny SK Gaming. Brazylijczycy zamierzają uhonorować przedmeczową umowę o oddaniu jej na cele charytatywne. Na swoim twitterze Epitacio "TACO" de Melo napisał, że zamierzają oddać 50% na niemiecką fundację charytatywną a drugą połowę na brazylijską. 


Dowiedz się więcej na temat: virtus.pro

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje