Riot Games stworzy nową grę

​Osiem lat po debiucie League of Legends developer przypomniał sobie, że w nazwie ma "games", a nie "game".

Panowie prezesi Riot Games, Brandon "Ryze" Beck i Marc "Tryndamere" Merrill zrezygnowali z kierowania zespołem odpowiedzialnym za rozwój League of Legends i podjęli się nowego zadania. Obaj pokierują grupą, której zadaniem stanie się stworzenie zupełnie nowego tytułu.

Reklama

To wbrew pozorom informacja sporego kalibru, bo też od twórczego debiutu w 2009 Riot Games wciąż ma w portfolio raptem jedną dużą pozycję (oraz planszówkę Mechs vs. Minions i garść minigier w rodzaju Astro Teemo czy Ziggs Arcade Blast). Sami zainteresowani twierdzą, że to najwyższy czas, by liczba mnoga w nazwie Riot Games zaczęła zobowiązywać.

Jak czytamy na oficjalnej stronie: "Kiedy zakładaliśmy Riot Games jedenaście lat temu, dosłownie każdą godzinę dnia (i nocy!) spędzaliśmy na myśleniu o tym, jak uczynić League of Legends tak wielką grą, jak to możliwe. Gdy Liga stała się sukcesem, Riot Games przekształcił się ze skromnego grona początkujących, które dało się wyżywić kilkoma pizzami, w 2,5 tys. Awanturników [ang. Rioters] pracujących w 20 biurach na całym świecie".

Panowie tłumaczą, że od jakiegoś czasu zajmowali się głównie zarządzaniem wielką firmą, a nie pracą w gamedevie, co ponoć naprawdę kochają. Swoje dotychczasowe obowiązki powierzyli weteranom Riotu. Od teraz molochem pokierują Dylan Jadeja (dyrektor ds. finansowych), Scott Gelb (dyrektor ds. technicznych) oraz Nicolo Laurent (prezes).

Pytanie tylko: o jaką pozycję może chodzić? Nie wiemy nic o jej platformach docelowych, gatunku ani założeniach. Pozostaje czekać na efekty prac obu mobowych tuzów i mieć nadzieję, że rzeczywiście nie zabraknie im twórczej odwagi.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje