Prezes EA na temat wydawania Fify co rok, braku singla w Battlefroncie oraz o Hideo Kojimie

Czas na garść wypowiedzi Petera Moore'a - dżentelmena, prezesa i ludzkiej twarzy EA.

Zapytano go między innymi o to, czy nie lepiej wydawać aktualizacje do Fify, dlaczego w Star Wars: Battlefront nie będzie prawdziwego trybu single player oraz o sytuację na froncie Konami vs. Kojima.

Reklama

O Fifie:

"Te gry już są 'usługami'. Kiedy dołączyłem do EA osiem lat temu, zespół developerów dostarczał grę, robił sobie kilka tygodni przerwy i wracał do roboty z powrotem. Dzisiaj ta gra się nigdy nie kończy" - mówi Moore.

"Być może pewnego dnia (FIFA opierać się będzie na aktualizacjach, nie nowych częściach co roku). Ale w tej chwili wydaje mi się, że ludzie wciąż są spragnieni świetnej, zupełnie nowej pudełkowej gry" - dodaje szef EA.

O tym, jak padła decyzja o niezawarciu singla w Battlefroncie:

"Podejmuje się decyzję na lata przed wydaniem i planuje się w związku z tym, jak świat wyglądać będzie za te dwa, trzy lata, kiedy gra się ukaże. Chodzi o intuicję producenta i jego wizję dla gry" - twierdzi Peter Moore.

"Pomiędzy tym, jak zespół zaczyna prace nad grą i momentem, w którym je kończy, świat staje się innym miejscem. Pamiętam, że kiedy zaczęliśmy pracować nad Star Wars: The Old Republic, popularnym modelem była subskrypcja. Kiedy gra była już gotowa [do pokazania], subskrypcje były już passe. Dlatego musieliśmy zatrzymać grę i przebudować ją jako free-to-play z mikrostransakcjami" - kontynuuje Moore.

Ale przecież gry AAA z singlem sprzedają się zazwyczaj lepiej niż gry AAA bez singla: "Dwie sprawy: po pierwsze, to może być prawda. Po drugie, tak naprawdę mało ludzi gra w singla w tego rodzaju grach. Na to wskazują dane".

O tym, że Kojima i Konami powinni dać sobie buzi na zgodę:

"Zawsze lubiłem Kojimę-san. Dogadywaliśmy się kiedy pracowałem w Microsofcie. Myślę, że to, co się tam dzieje... myślę, że powinni się pocałować i pogodzić" - mówi Moore.

"Z mojego doświadczenia, a spędziłem wiele czasu pracując w Japonii, myślę, że Konami i Kojima dojdą do porozumienia. Ten rodzaj relacji biznesowej w Japonii zazwyczaj trwa do końca życia, a Kojima jest tak ważną częścią tego, co się tam działo" - dodaje Moore.

Dowiedz się więcej na temat: Electronic Arts

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje