Pixel Piracy: Twórcy... spiracili własną grę

Co prawda to nie pierwszy tego typu przypadek w branży, ale jest warty odnotowania.

Niezależni developerzy Vitali Kirpu i Alex Poyski postanowili... spiracić własną grę - Pixel Piracy. W myśl zasady, że jeśli nie da się pokonać piratów, można odwołać się do ich poczucia przyzwoitości. Stworzona przez Kirpu i Poyskiego produkcja Pixel Piracy pozwala graczom zostać piratem.

Ale nie tym komputerowym, a morskim - w grze można rozpocząć karierę pod czarną banderą. Developerzy zdają sobie jednak sprawę, że mogą przegrać ze współczesnymi, elektronicznymi piratami. Dlatego też... sami opublikowali swoje dzieło na torrentach.

Zaznaczają, że nie są idiotami i zdają sobie sprawę z tego, że każdy, kto będzie chciał ściągnąć ich grę nielegalnie, i tak to zrobi. A oferując "oficjalną" piracką kopię twórcy gwarantują, że jest ona wolna od jakichkolwiek wirusów.

Podają też link do oficjalnej strony projektu, mając nadzieję, że ci, którzy pobiorą Pixel Piracy, kupią legalną wersję. Pogratulować pomysłu, ale czy rzeczywiście piraci zdecydują się wydać pieniądze na tę grę?

Najlepsze tematy

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje