Patrice Desilets wyjaśnia swoje słowa o cyfrowej przyszłości

W ubiegłym tygodniu Patrice Desilets stwierdził, że przyszłość leży w cyfrowej dystrybucji i nikogo tak naprawdę nie interesują już fizyczne nośniki.

Podobnie jak Adrian Chmielarz, były producent Ubisoftu postanowił sprecyzować swoje słowa w jednym z ostatnich wywiadów. W rozmowie z GameIndustry Desilets odniósł się do swojej niedawnej wypowiedzi.

Reklama

"Muszę najprawdopodobniej wyjaśnić te słowa nieco szerzej, ponieważ fragment o cyfrowej dystrybucji spotkał się z dużą reakcją. Nigdy nie przewiduję przyszłości dokładnie, co do konkretnego terminu. Nie powiedziałem, że w ciągu dwóch lub pięciu lat przejdziemy w całości na cyfrową dystrybucję. Pomyślałem tylko - dajcie spokój, przyszłość będzie cyfrowa. Może teraz nie rozumiemy tego w pełni, dlatego nie wiemy, jak dokładnie przedstawić światu, czym dystrybucja elektroniczna jest i jak ona działa" - mówi Desilets.

"Ale wszystko przejdzie na cyfrową dystrybucję i jesteśmy w połowie drogi do tego celu. Dlatego jako przykład podałem płyty CD. Wiem, że niektórzy nadal kupują płyty i winyle, ale nikt nie krzyczy na Apple'a z powodu jego iTunesa. Jest w tym nieco obłudy. Tylko trochę. Microsoft próbował zrobić coś inaczej i jego komunikat nie należał do najlepszych, ale uważam, że ostatecznie ludzie kupować będą więcej gier za pośrednictwem PSN-u na PlayStation 4 i Xbox Live na Xboksie One (niż w pudełkach)" - dodaje Desilets.

Odniósł się także do logowania na serwerach XBL raz na dobę.

"Problem leży w komunikacie i sposobie jego przedstawienia. Skoncentrowali się na złych rzeczach. Nie musieli wspominać, że musisz łączyć się z internetem co 24 godziny. Nie musieli" - twierdzi Desilets.

Desilets uważa, że i tak najbardziej hardkorowi gracze bez względu na cechy poszczególnych platform kupią oba nadchodzące next-geny.

Dowiedz się więcej na temat: Patrice Desilets | Ubisoft | Adrian Chmielarz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje