O serii Fear Effect znów będzie głośno

Jeżeli nigdy wcześniej nie słyszeliście o tym tytule, to koniecznie sprawdźcie, czy gra studia Eidos przez przypadek nie trafia w wasze gusta.

Zapomniana seria Eidosa z czasów pierwszego PlayStation powraca... ale już nie jako wysokobudżetowa produkcja, a kickstarterowy indyk. Dla niewtajemniczonych - Fear Effect był serią mrocznych, kinowych gier akcji tak bardzo zanurzonych w latach dziewięćdziesiątych, że chyba bardziej się nie dało.

Reklama

W niektórych artykułach ślicznie brzmią stwierdzenia typu "odważne pokazanie związku homoseksualnego głównych bohaterek", ale piękne słowa kontrastują mocno z przaśną rzeczywistością: "Seria kinowych, drogich, ale dość średnich produkcji nigdy nie doczekała premiery trzeciej części, a czas zapomniał o niej tak, jak o wielu polsatowskich serialach z lat 90. Parę lat temu Square Enix zaproponowało jednak wszystkim chętnym indykom korzystanie z praw intelektualnych do serii w zamian za 10% przychodów ze sprzedaży - sami nie byli zainteresowani stworzeniem kontynuacji, a stwierdzili, że w ten sposób będą mogli zorganizować obopólnie korzystną umowę z jakimś małym developerem. Dopiero teraz przyniosło to jakikolwiek efekt: nadchodzi Fear Effect Sedna".

Sedna ma być kontynuacją nigdy niewydanej "trójki", z której materiały członkom dziesięcioosobowego studia Sushee udostępnili pracownicy Square Enix. Nie mamy co spodziewać się graficznych fajerwerków w stylu poprzedniczek - będzie to niezależna produkcja w stylu Shadowrun Returns, gra taktyczna w rzucie izometrycznym, gdzie kontrolujemy jednocześnie pięć postaci (grywalni mają być znani fanom Deke, Royce, Hana, Rain oraz debiutanci).

Wydaje się, że w tym momencie reklamowanie swojej gry jako kontynuacja mija się z celem i że jest to zabieg czysto marketingowy - twórcy zapewniają jednak, że kontaktują się z reżyserem pierwszej części, by zachować wierność jej duchowi. Jednocześnie zaznaczają, że nowa gra będzie dojrzalej eksplorowała postać Hany (cudownie zmartwychwstałej najemniczki), unikając zbędnej seksualizacji podobnie, jak właśnie pierwszy Fear Effect.

Cóż, trzymajmy kciuki, by w najgorszym wyszło z tego przynajmniej coś ciekawego (bo i stare Fear Effecty trzymają się głównie ze względu na ich kuriozalną naturę). Kickstarter rozpoczyna się we wtorek 12 lipca. Cel zbiórki: sto tysięcy euro. Platforma: PC (konsole jako cele dodatkowe zbiórki). Potencjalna data premiery: okolice lata 2017.

Dowiedz się więcej na temat: Fear Effect

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje