NiOh dotarł na PC

​Pecetowcy długo czekali na premierę NiOh. Wersja na konsole ukazała się już w lutym, a na edycję komputerową przyszło graczom czekać aż 9 miesięcy. Aż do wczoraj.

Odpowiedzialne za powstanie gry studio Team Ninja, odpowiedzialne np. za serię Ninja Gaiden, przeszło 10 lat zabierało się do stworzenia NiOh. Ci, którzy już w lutym mieli okazję zagrać w tę produkcję na konsoli, w przeważającej większości mówili, że gotowy produkt jest tym na co warto było czekać. Rozgrywka, w której wcielić się można było w Williama, przybyłego z zachodu do Japonii okresu Sengoku przypominała serię Dark Souls i wywarła na odbiorcach dobre wrażenie.

Reklama

Wszystko to podsycało niecierpliwość graczy komputerowych. Już od wczoraj mogą więc świętować, gdyż gra pojawiła się na platformie Steam. I to od razu w kompletnej edycji. Poza podstawką zawiera ona trzy rozszerzenia - Smok północy, Niepokorny honor i Koniec rozlewu krwi. Ponadto każdy kupujący otrzyma unikatowy prezent - hełm Dharmachakra Kabuto. Jest on dostępny wyłącznie w wersji na platformę Steam. Za całość zapłacimy niecałe 50 dolarów.

Niestety, mimo tak długiej różnicy dzielącej daty premiery wersji konsolowej i komputerowej, nie uchroniono się od wtop. Gracze, którzy mieli okazję zagrać w NiOh dzięki wczesnemu dostępowi donieśli o braku możliwości wykorzystania myszki w grze, co pozwala jedynie na zabawę przy użyciu klawiatury, co zdecydowanie nie należy do najwygodniejszych rozwiązań, lub z wykorzystaniem pada. Pojawiły się też problemy ze zmianą rozdzielczości. Czy Team Ninja szybko upora się z tymi problemami? Pozostaje mieć taką nadzieję.

JFK

Dowiedz się więcej na temat: Nioh

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje