Niemiecka federacja konsumentów przegrała sądowe starcie z Valve

Ponad rok musieliśmy czekać na wynik sądowego starcia pomiędzy Valve, a niemiecką federacją konsumentów.

Ta ostatnia pozwała firmę Gabe’a Newella twierdząc, że blokowanie możliwości odsprzedawania elektronicznych kopii gier na Steamie jest niezgodne z prawem. Niestety - dla graczy - twórcy Half-Life'a są górą.

W styczniu ubiegłego roku niemiecka federacja konsumentów (Verbraucherzentrale Bundesverband e.V - w skrócie VZBV) pozwała Valve, domagając się umożliwienia użytkownikom Steama łatwego odsprzedawania posiadanych cyfrowych kopii gier. Kilka dni temu sąd okręgowy w Berlinie odrzucił pozew wymierzony we właściciela Steama.

W tekście udostępnionym na własnej stronie internetowej firma prawnicza Osborne Clarke wyjaśniła, że uzasadnienie podjętej przez sąd decyzji nie zostało opublikowane, ale VZBV wciąć może wnieść apelację. Warto jednak podkreślić, że to nie pierwszy raz, kiedy niemiecka federacja konsumentów próbowała walczyć z Valve na wokandzie, ale wtedy również poniosła klęskę.

Drugi wniosek został złożony po tym, jak w lipcu 2012 roku europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że użytkownik może odsprzedać kupione oprogramowanie - prawa do dystrybucji danego egzemplarza gry lub aplikacji przechodzą bowiem na nabywcę konkretnej kopii.

Dowiedz się więcej na temat: Valve
Najlepsze tematy

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje