Nazewnictwo konsol. Dlaczego Xbox, dlaczego PlayStation?

Nie zastanawiało was nigdy, dlaczego Xbox to "pudełko X", ani kto w Sony wpadł na pomysł nazwania konsoli "stacją do gier"? Odpowiedzi na te pytania nie są tajne, a mimo to kwestii tej nie porusza się zbyt często.

Przyjrzyjmy się głównym konsolom - stacjonarnym oraz przenośnym - z obecnej generacji. Zacząć możemy od Xboksa - geneza tej nazwy związana jest z... DirectX. To zbiór interfejsów programistycznych odpowiedzialnych za generowanie grafiki w grach. Na dodatek stworzony przez Microsoft, nic więc dziwnego, że pierwszą konsolę firma zamierzała nazwać DirectXboxem, czyli pudełkiem z DirectX.

Skrócono tę nazwę do Xboksa i chociaż oddział marketingowy Microsoftu nie przepadał za tą nazwą, podczas testów wśród potencjalnych klientów okazała się ona być znacznie bardziej popularna niż inne propozycje. Dlaczego "Xbox One"? Bo urządzenie to ma za zadanie zaspokoić wszystkie potrzeby dotyczące rozrywki - czy to gry, czy oglądanie seriali, czy słuchanie muzyki. Jedno urządzenie pod telewizorem. Poza tym, jak mówią przedstawiciele Microsoftu, brzmi to całkiem nieźle.

Skąd dokładnie wzięła się nazwa PlayStation, nie wiadomo. Wpadł na nią zapewne ktoś po stronie Sony albo... Nintendo. Pierwotnie nie miała to być konsola, a przystawka do Super Nintendo Entertainment System, dzięki której można by odtwarzać płyty CD. Firmy nie dogadały się w kwestii pieniędzy, więc "PlayStation Experimental" (PSX) zmienił się w osobną konsolę. Jeżeli zaś chodzi o PlayStation 4, to choć pochodzenie cyfry nikogo nie powinno zastanawiać, wiąże się z nią ciekawa informacja. Przed premierą urządzenia - a raczej przed ogłoszeniem jego istnienia - zastanawiano się, czy kolejne PlayStation nosić będzie w ogóle numerek, czy może jakieś dodatkowe słowo.

Wątpliwości wynikały z faktu, iż w Japonii cyfra 4 kojarzona jest ze śmiercią. Przesądni twierdzą, że przynosi pecha - widocznie Sony w zabobony nie wierzy. Geneza nazwy PS Vita jest dość prosta - "vita" to po łacinie "życie". Pierwotnie urządzenie nazywano, roboczo, "Next Generation Portable", czyli "przenośnym urządzeniem następnej generacji". Na szczęście nazwa została zmieniona - chyba zgodzicie się, że "Vita" brzmi znacznie lepiej.

Przy konsolach Nintendo jest dość zawile. Sama nazwa firmy oznacza "pozostaw szczęście niebu". Wii U, najnowsza stacjonarka firmy, składa się z dwóch członów. Pierwszy to "Wii", czyli nazwa poprzedniej konsoli. Ta wybrana została z dwóch powodów - po pierwsze miała to być nazwa wymawialna przez każdego człowieka na świecie (nie spodziewano się, że Niemcy wymawiać ją będą przez twarde "w", a nie "ł"), a po drugie konsola zgromadzić miała przed telewizorem całe rodziny - stąd "we", czyli "my".

Drugi człon nazwy Wii U to oczywiście "U", czyli "ty". Nie szukajcie w tym za dużo sensu - Nintendo słynie z dziwnych nazw, więc "wy ty" to dla nich zupełna normalka. Pozostał też handheld firmy, czyli 3DS. Tutaj sprawa jest prosta - poprzednik 3DS-a to DS, czyli DualScreen (bo ma dwa ekrany). W 3DS-ie jeden ekran wyświetla efekt 3D bez konieczności ubierania okularów, stąd 3DS. Powstała również wersja bez efektu 3D, ale kompatybilna z grami na 3DS-a. Nazywa się - a jakże - 2DS.

Jeżeli mielibyśmy teraz przewidzieć, jak nazywać się będą kolejne konsole: nowego Xboksa prawdopodobnie Microsoft nie nazwie "Xbox Two", więc pozostaje spekulować. PlayStation 5 to właściwie pewnik, natomiast to, czy w ogóle powstanie "potomek" PS Vity, nie jest pewne (konsola nie odnosi sukcesów sprzedażowych. Delikatnie mówiąc).

Jeśli natomiast chodzi o Nintendo, krążą plotki, jakoby firma miała przedstawić hybrydę stacjonarki i handhelda, która nazywa się roboczo "Fusion", czyli "fuzja". Ostateczna nazwa będzie się pewnie znacząco od tej różnić. A szkoda. Lepsze to niż 4DS albo Wii Them.

Dowiedz się więcej na temat: Sony
Najlepsze tematy

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje