Middle-Earth: Shadow of Mordor - pierwsze informacje

Jedną z największych niespodzianek ostatniego tygdnia była bez wątpienia zapowiedź Middle-Earth: Shadow of Mordor - nowej poważnej gry osadzonej w świecie "Władcy Pierścieni", za którą odpowiedzialni są twórcy F.E.A.R.-a ze studia Monolith Productions.

Zgodnie z obietnicą, pierwsze informacje o grze znalazły się w najnowszym wydaniu magazynu Game Informer. Czego się dowiedzieliśmy? Standardowo - najważniejsze informacje o Middle-Earth: Shadow of Mordor w punktach:

  • gra będzie RPG-iem z otwartym światem osadzonym pomiędzy wydarzeniami z "Hobbita" i "Władcy Pierścieni"
  • zgodnie z poprzednimi wieściami, gracze wcielą się w Taliona, samotnego strażnika
  • zarysy fabularne są niejasne, a przynajmniej wydają się zbyt naiwne i na pierwszy rzut oka nie za bardzo pasują do Śródziemia. Na kilka lat przed powrotem Saurona do Mordoru, rodzina Taliona zostaje na jego oczach zamordowana, a po chwili i on żegna się z życiem. Zostaje jednak w tajemniczych okolicznościach ożywiony przez "ducha zemsty" i obdarzony nadludzkimi zdolnościami "gniewu". Rusza do Mordoru, by zlikwidować odpowiedzialnych za masakrę na jego najbliższych. W trakcie swojej podróży pozna prawdę stojącą za "duchem zemsty" i odkryje sekret Pierścieni;
  • jednym z najciekawszych na chwilę obecną elementów gry wydaje się być system Nemesis. W jego ramach przeciwnicy nie będą anonimowym mięsem armatnim - każdy wróg ma posiadać imię, rangę, a nawet wspomnienia. Jeśli nie zabijemy go w trakcie walki (bo postanowimy go oszczędzić), stanie się silniejszy i zapamięta stosowaną przez nas taktykę, co wykorzysta w kolejnym starciu. Dodatkowo w zależności od przebiegu poprzedniego spotkania, zmieni się linia dialogowa oponenta
  • interesująco przedstawia się sztuczna inteligencja przeciwników. W wolnym czasie wrogowie (jeśli nie walczą z Talionem) mają zajmować się swoimi zajęciami - na przykład ork może zabić swojego pobratymca w pojedynku lub wykonywać rozkazy wyższego rangą oficera. Wszystko to ma toczyć się w czasie rzeczywistym
  • to może wywołać kontrowersje - gdy Talion zginie, gra nie wczyta poprzedniego punktu kontrolnego. Bohater zostanie bowiem ożywiony jakiś czas później - w czasie nieobecności jego oprawca może awansować (w nagrodę za pokonanie protagonisty) lub... zostać zabitym
  • poszczególne misje będzie można wykonać na różne sposoby. Jako przykład podano zadanie, w którym Talion musi zabić wysokiego rangą przywódcę. Można po prostu pozbyć się jego podwładnych, wysyłając ich do Stwórcy... lub przeciągnąć ich na swoją stronę. Takich "agentów" można wykorzystać do zorganizowania pułapki w ich bazie lub nawet przejąć bezpośrednią kontrolę nad jednym z nich i spróbować zabić byłego szefa. Oczywiście nie zawsze może się to udać, ale nawet wtedy być może uda się poważnie zranić wroga przed ostatecznym starciem
  • walka będzie istotnym elementem gry. Ta ma być wzorowana na mechanizmach znanych z wirtualnych Batmanów - tak więc trzeba będzie utrzymać pewien rytm niezbędny do uzyskania wysokich kombosów
  • walczyć będzie można na trzy różne sposoby - bezpośrednio, z ukrycia oraz na odległość. Rozwój poszczególnych gałęzi zależeć będzie od częstotliwości wykorzystywania konkretnego typu uzbrojenia. Na przykład im dłużej będziemy zabijać wrogów sztyletem poruszając się w cieniu, to otrzymamy runę ulepszającą umiejętności skradania, itd.
  • pojawią się zdolności specjalne. Na przykład walcząc w zwarciu będzie można "staranować" wroga. Mają one współpracować z elementami otoczenia - np. Talion będzie mógł... wepchnąć przeciwnika w płomienie lub zepchnąć z klifu
  • gra osadzona jest w otwartym świecie, nie zabraknie punktów doświadczenia, zadań pobocznych i losowych zdarzeń
  • produkcja ukaże się na PC, X360, XBO, PS3 i PS4, ale na razie nie wiadomo kiedy. Pracuje nad nią Christian Cantamessa, główny projektant Red Dead Redemption.
Dowiedz się więcej na temat: Middle-Earth: Shadow of Mordor | Monolith Productions
Najlepsze tematy

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje