League of Legends: Osiemnastolatek zatrzymany za żart rzucony na Facebooku

Absurd - tak można podsumować sytuację, w której znalazł się jeden z graczy League of Legends.

Osiemnastoletni chłopak został zatrzymany jako osoba stanowiąca zagrożenie terrorystyczne. Bo zażartował w rozmowie ze znajomym na Facebooku... JustinCarter to osiemnastolatek grający w League of Legends. W lutym wdał się w kłótnię ze znajomym na Facebooku i w trakcie wymiany zdań stwierdził, że "wystrzela szkołę pełną dzieciaków".

Reklama

Byłaby to poważna groźba, gdyby nie fakt, że wszystko miało humorystyczny, ironiczny charakter. Inaczej uznała jednak policja, która zatrzymała chłopaka. Sprawę stara się wyjaśnić jego ojciec Jack Carter, który na antenie stacji Kvue postanowił nagłośnić sytuację.

"Ktoś napisał do niego coś w stylu: 'Jesteś szalony, zwariowany, masz coś nie tak z głową', na co on odpowiedział: 'O tak, naprawdę mam coś nie tak z głową, zamierzam wystrzelać szkołę pełną dzieci i zjeść ich wciąż bijące serca'. W następnych dwóch linijkach dodał lol i jk (just kidding - tylko żartowałem)" - usprawiedliwia go ojciec.

Wszystko zapewne zakończyłoby się dobrze, gdyby nie fakt, że wymianę zdań obserwowała pewna Kanadyjka, która za pomocą Google szybko sprawdziła, że Justin niegdyś mieszkał niedaleko szkoły podstawowej i powiadomiła władze. Chłopak został zatrzymany 27 marca i od tamtej pory przebywa w areszcie jako osoba stanowiąca zagrożenie terrorystyczne. Grozi mu 8 lat więzienia.

Sytuacja wydaje się absurdalna - za zwykły komentarz rzucony mimochodem na Facebooku (a do tego opatrzony "lolem") chłopak może spędzić kilka najbliższych lat za kratkami. Z jednej strony reakcja stróżów prawa nie powinna dziwić, zwłaszcza, że słowa Justina padły parę miesięcy po masakrze w szkole w Connecticut.

Dowiedz się więcej na temat: League of Legends | Riot Games | Facebook

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje