Gracie na Linuksie za pośrednictwem Steama? Uważajcie, żeby nie wyczyścił wam dysku

Nieważne, czy używacie Windowsa, OS X czy Linuksa - jeżeli jesteście graczami, prawdopodobnie zainstalowaliście sobie Steama.

W przypadku tej ostatniej rodziny systemów operacyjnych trzeba jednak uważać. Okazuje się, że aplikacja lubi płatać figle i, na przykład, usunąć cały katalog domowy. Jak opisano TUTAJ, Steam na Linuksie po przeniesieniu do innego katalogu wymazuje zawartość jego... i nie tylko - pewnemu użytkownikowi usunął też zapasowe kopie danych znajdujące się na podpiętym dysku zewnętrznym.

Inny z kolei donosi, że Steam usunął mu katalog domowy po tym, jak próbował zainstalować go w trybie debug. Wśród komentarzy widać zresztą wiele innych tego typu przypadków. Dlatego ostrzegamy: lepiej uważajcie i najlepiej dotykajcie Steama przez rękawiczki. I odpinajcie dysk z backupami.

Dowiedz się więcej na temat: Steam
Najlepsze tematy

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje