Franko 2: Ruszyła zbiórka na wspieram.to. Pomożecie Franko?

Rodzime miasta, nadwiślański klimat oraz typowo polski bohater - wielu starszych graczy na pewno pamięta Franko, czyli chodzoną bijatykę, która ujrzała światło dzienne w 1994 roku.

Od pewnego czasu wiadomo, że powstaje jej sequel. Twórcy potrzebują jednak dodatkowych funduszy i postanowili poprosić o pomoc graczy.

Reklama

Franko 2 będzie produkcją podobną w swoich założeniach do oryginału sprzed lat - to chodzona, dwuwymiarowa bijatyka, w której przeciwnicy pojawiają się z dwóch stron ekranu. Akcja osadzona zostanie w 20 lat po wydarzeniach z pierwowzoru. Tytułowy Franko wraca do kraju po kilku latach pracy na zmywaku w Anglii. Po przybyciu do Polski będzie ścigał nowego wroga, którego tożsamość nie została na razie ujawniona. Odwiedzi m.in. Szczecin -- w sumie pojawi się 10 lokacji głównych będących miejscami charakterystycznymi dla poszczególnych miast oraz 4 mniejsze poziomy. Ciekawostką będą plansze, w których bohater zasiądzie za kółkiem Malucha, Czarnej Wołgi lub żółtego Garbusa.

Oprócz Franko gracze będą mogli pokierować jeszcze jedną grywalną postacią, ale na razie skrywana jest ona w tajemnicy. Nie ma też się co raczej martwić o "swojski" klimat - gra nawiązywać ma do najświeższych wydarzeń w naszym kraju - Stadion Narodowy będzie Basenem Narodowym wypełnionym pływającymi rekinami, a na jednej z plaż spotkamy meksykańskich marynarzy i polskich kibiców.

Sam Franko będzie mógł się nie tylko bić gołymi rękami, ale też korzystać z broni zabranej przeciwnikom, zaś w krytycznych sytuacjach będzie mógł zregenerować zdrowie konsumując Paprykarz Szczeciński Franio, Śledzik Morski lub Piwo Franio 19%. Protagonista dysponować ma 30 ciosami, które można będzie ćwiczyć w odrębnym trybie treningowym.

Prace nad Franko 2 wciąż trwają i posuwają się do przodu - rozgrywka gotowa jest w 70%, ale już mapy, grafika, postacie i przerywniki filmowe w zaledwie 30%. Na dalszą realizację projektu developerzy potrzebują gotówki, dlatego poprosili o pomoc graczy uruchamiając zbiórkę w serwisie wspieram.to. Chcą zgromadzić co najmniej 34,5 tysiąca złotych i całkiem możliwe, że im się uda - w chwili pisania newsa na koncie gry znajduje się już ponad 10 tys. złotych, a do końca akcji pozostało jeszcze 54 dni.

Wesprzeć projekt możecie pod tym adresem. W zamian możecie - w zależności od wpłaconej kwoty - dostać kopię gry, a nawet nazwać jednego z przeciwników czy napisać kilka zdań na ścianie lub chodniku w wirtualnym świecie. Premiera zaplanowana jest na lipiec tego roku.

A poniżej znajdziecie wideo-wiadomość od twórców:

Dowiedz się więcej na temat: Franko 2: Revenge is Back

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje