Czy PlayStation 4 to jedyna właściwa konsola następnej generacji?

Znany i popularny na całym świecie magazyn Edge swoją nową okładką nie pozostawił żadnych złudzeń - nowa konsola Sony albo nic.

Czy zagraniczni dziennikarze tego prestiżowego pisma rzeczywiście nie wróżą przyszłości nowej platformie Microsoftu? Wszystko na to wygląda. O tym, że niezależnie od branży media powinny być wolne od jakichkolwiek nacisków wie chyba każdy.

Reklama

W rzeczywistości różnie bywa, ale jedno jest pewne - zadaniem każdego dziennikarza, redaktora, czy wydawcy jest zachowanie odpowiednich (tj. równych) proporcji w zachwalaniu konkurencyjnych graczy rynkowych (w tym wypadku Sony i Microsoftu). Umiar umiarem, ale jak tu nie gloryfikować jednego podmiotu, przy okazji pogrążając drugi, kiedy dla przykładu okazuje się, że jeden z produktów wydaje się być wyraźnie bardziej korzystny? Przecież to działanie w interesie użytkowników.

Wiadomo, konsumenci powinni znać prawdę, a pracownicy redakcji przekazywać rzetelne informacje. Problem polega jednak na tym, że czasami opiniotwórcze komentarze od prób narzucania komuś na siłę swojego zdania lub kontrowersyjnych haseł, mających na celu wyłącznie wzbudzenie zainteresowania, oddziela cienka granica. Balansować na niej postawił ostatnio brytyjski miesięcznik o grach, Edge, który analizując tegoroczne największe targi w przemyśle elektronicznej rozrywki E3, postanowił ogłosić zwycięzcę kolejnej wojny konsol jeszcze przed oficjalnym debiutem.

Na okładce sierpniowego wydania, które możecie zobaczyć poniżej, znalazło się zdjęcie nowej konsoli Japończyków opatrzone stosownym tytułem - "Twoja następna konsola". Biorąc pod uwagę informacje z obozu Sony na temat niższej ceny oraz mniej rygorystycznej polityki związanej z używanymi grami, dziennikarze Edge'a uważają, że "PlayStation 4 to jedyna dobra opcja w tym momencie".

Jakby tego było mało po lewej stronie znalazł się jeszcze dosyć wymowny tekst - "Jak Microsoft zawalił sprawę - ogromne błędy Xboksa One drogą do upadku". Czy mogło być bardziej dosłownie i kontrowersyjnie? Cóż, trudno powiedzieć, to kwestia gustu.

Jeśli autorom przekazu, projektując tę okładkę, zależało na zmotywowaniu giganta z Redmond do wzmożonej pracy, to możliwe, że uda im się osiągnąć cel. Nie mamy jednak żadnych wątpliwości, że ta kompozycja zagwarantuje sobie miejsce wśród tych najbardziej odważnych.

Bardzo możliwe, że sierpniowa okładka magazynu Edge odnosi się do ceny nowej platformy Microsoftu, która wynosi 499 dolarów, konieczności stałego połączenia z siecią, czy skomplikowanej polityki obrotu używanymi grami. Od momentu ogłoszenia tych wszystkich rewelacji minęło już trochę czasu, co pozwoliło amerykańskiemu koncernowi wyciągnąć pewne wniosku i zmienić niektóre zasady.

Czy to jednak wystarczy, aby przekonać społeczność do zakupu swojego nowego urządzenia? Szczerze powiedziawszy, to nie czulibyśmy się zbyt komfortowo, wydając tak odważne osądy na temat przyszłości branży gier, nie mając możliwości przetestowania PlayStation 4 i Xboksa One w akcji. A wy? Bylibyście skłonni już w tym momencie opowiedzieć się za jedną z opcji? Dajcie znać w komentarzach poniżej.

Dowiedz się więcej na temat: Sony | Microsoft | Edge | PlayStation 4

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje