Counter-Strike: Global Offensive - surowa kara za ustawianie meczów

Jeżeli do tej pory komuś wydawało się, że Valve będzie przymykało oczy na mniejsze lub większe oszustwa w popularnej grze z gatunku sieciowych strzelanin, to jest w ogromnym błędzie.

Jeśli ktoś liczył na to, że zobaczy jeszcze członków iBUYPOWER w oficjalnych rozgrywkach... no cóż, przeliczył się. Znany dziennikarz e-sportowy Richard Lewis już kilka miesięcy temu zwracał uwagę na to, w jak okrutnym stanie zawieszenia znajdują się gracze ukarani w aferze o ustawianie meczy, która wstrząsnęła na początku 2015 amerykańską sceną CS:GO.

Reklama

Duc “cud" Pham, Derek “dboorn" Boorn, Casey Foster, Sam “Dazed" Marine, Braxton “swag" Pierce, Keven “AZK" Larivière oraz Joshua “Steel" Nissan zostali zawieszeni na nieokreślony czas, nie wiedząc, czy jeszcze będzie im dane wrócić na scenę. Dopiero teraz jednak Valve zareagowało na liczne prośby o uściślenie wyroku - jak się okazuje, zakaz gry jest "permanentny".

Aferę przybliżana była już kilka razy, zaznaczając, że w przypadku niektórych graczy kompletny ban był mocno kontrowersyjny (chodzi tu między innymi o Braxtona Pierce'a, młodego chłopaka, który popełnił błąd przystania na warunki dyktowane przez starszych kolegów, ale potem próbował wszystko naprawić).

Wygląda jednak na to, że Valve chce uczynić z nich okrutny przykład tego, co się stanie, jeśli tylko wykryją w jakimś meczu chociaż cień oszustwa... Co jest zrozumiałe, ale na pewno wzbudzi gorące dyskusje.

Dowiedz się więcej na temat: Counter Strike: Global Offensive

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje