CD Projekt pod lupą Komisji Nadzoru Finansowego

Choć ogłoszenie przez CDP wyników sprzedażowych Dzikiego Gonu (przypomnijmy - rozeszły się 4 milony kopii!) uspokoiło inwestorów, pojawiają się wątpliwości, czy decyzja o upublicznieniu tych danych była zgodna z literą prawa. Sprawie postanowiła się przyjrzeć Komisja Nadzoru Finansowego.

Zarzut bierze się stąd, że podając wyniki spółka nie skorzystała z systemu ESPI, jaki ma zapewniać inwestorom równy dostęp do informacji. A choć list otwarty Marcina Iwińskiego dotarł na bodaj wszystkie, rodzime serwisy branżowe (a także sporo bardziej mainstreamowych portali), to osoby obserwujące rynkowe wahania mogły trafić na niego nieco później. Tymczasem dane miały istotny wpływ na wartość akcji CD Projektu, która w ciągu doby skoczyła z niemal dwudziestu złotych do ponad dwudziestu pięciu.

KNF zbada teraz, czy upublicznienie wyników sprzedaży miało charakter cenotwórczy. Jeśli tak, to jako informacja poufna, wiadomość w pierwszej kolejności powinai trafić do inwestorów, przy wykorzystaniu wspomnianego ESPI.

Reklama

Na łamach serwisu bankier.pl Karolina Gnaś, manager ds. relacji inwestorskich w CD Projekcie, broni decyzji o upublicznieniu wyników: "Wtorkowy komunikat jest komunikatem marketingowym. Skierowany był on głównie do naszych klientów, czyli graczy, którzy kupili lub zastanawiają się nad kupnem 'Wiedźmina 3: Dziki Gon'".

"Zdecydowaliśmy, że warto podziękować graczom za zaufanie i dotychczasową sprzedaż oraz jasno pokazać tym graczom, którzy jeszcze nie zdecydowali się na zakup, że Wiedźmin 3 jest nie tylko tytułem o najwyższej światowej jakości, ale też globalnym hitem sprzedażowym. Taka polityka jest stosowana przez wielu największych światowych producentów z naszej branży" - tłumaczy Gnaś.

Komisja Nadzoru Finansowego skontaktowała się w tej sprawie z przedstawicielami CDP-u. O rozwoju sprawy będziemy Was informować na bieżąco.

CD Action
Dowiedz się więcej na temat: Wiedźmin 3: Dziki Gon
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy