Call of Duty: Infinite Warfare - gracze niezadowoleni z nowej odsłony

Wygląda na to, że graczom nie przypadł do gustu zwiastun tegorocznej edycji kultowej serii strzelanek Activision, co postanowili wyrazić w stosownych komentarzach na społecznościowych serwisach. Co na to producent? Szczegóły w dalszej części newsa.

Po nieprzychylnej reakcji na trailer, głos zabrał przedstawiciel Activision. Zapewne widzieliście już "oficjalny zwiastun ogłaszający" kolejnego CoD-a, nieprawdaż? O ile zapowiedź odświeżenia Modern Warfare spotkała się z powszechnym uznaniem (nieco gorzej przyjęto, że remaster nie będzie sprzedawany oddzielnie i by go ograć, trzeba będzie nabyć specjalną edycję IW), tak nowy, futurystyczny setting nie wszystkim przypadł do gustu.

Reklama

Gdy pisze te słowa rzeczony zwiastun ma (w wersji międzynarodowej) 9 milionów wyświetleń... i  ponad 400 tys. łapek w dół (niespełna 200 tys. ludzi rzecz polubiło). Nie lepiej prezentują się statystyki wersji polskiej, którą obejrzało 75 tys. graczy (ok. 800 "lajków" i "3500" znielubień").

Widzowie narzekają, że CoD, który w tym roku zawita na inne planety i wybiegnie w jeszcze dalszą przyszłość, zbytnio zbliża się do Halo czy Star Wars. Ci sami postulują nierzadko bądź powrót w bezpieczne, drugowojenne klimaty, bądź przynajmniej trzymanie się ziemskiego łez padołu.

CEO Activision, Eric Hirshberg, odniósł się do nieprzyjemnych statystyk... I trzeba mu oddać, że zdecydowanie na "CEO" przed nazwiskiem zasłużył, bo też jego wypowiedź jest wybitnie dyplomatyczna.

"To branża jak żadna inna i społeczność fanów jak żadna inna. Kochamy to, że nasi fani traktują markę jak swoją własną i mają na jej temat mocne opinie. (...) Wiemy, jak wielu ludzi z naszej społeczności czuje nostalgię za starym gameplayem, dlatego właśnie stworzyliśmy Modern Warfare Remastered" - powiedział Hirshberg.

"Ale mamy też miliony ludzi, którzy każdego roku chcą nowych, innowacyjnych doświadczeń. I to zapewni im Infinite Warfare. Dobra wiadomość jest taka, że znaleźliśmy sposób, by dostarczyć oba pomysły w jednej paczce (...) Wyświetlenia trailera ogłaszającego... rosną. Po prawdzie - liczba lajków na wyświetlenie jest największa, jaką kiedykolwiek widzieliśmy" - dodał CEO Activision.

Hirshberg zapewnił, że wydawca bacznie przygląda się internetowym opiniom (a także liczbie preorderów) i przypomniał, że z podobną krytyką spotkał się Black Ops II, który ostatecznie okazał się ogromnym sukcesem. Z jego ust wydobyło się również zdanie typu "Activision nie boi się podejmować twórczego ryzyka" (paradne, zaiste).

Całkiem szczerze - jak podchodzi Wam nowy setting Call of Duty? Czy migracja w kosmos była dobrym pomysłem? A może bez żalu porzucilibyście motoryczne dziwactwa trzeciego BO, byle tylko raz jeszcze zdobyć wybrzeże Normandii?

Dowiedz się więcej na temat: Call of Duty: Infinite Warfare

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje