BlueStreak: Co nieco o nowym projekcie Cliffa Bleszinskiego

BlueStreak to nowa gra Cliffa Bleszinskiego i jego nowego studia BossKey. W trakcie sesji pytań i odpowiedzi przeprowadzonej na Reddicie twórca Gears of War zdradził kilka informacji o swoim nowym projekcie.

Przede wszystkim - BlueStreak powstaje z myślą o PC, a sterowanie optymalizowane jest pod klawiaturę i mysz. Bleszinski nie wyklucza jednak, że pojawi się możliwość kierowania padem, a całkiem możliwe, że w przyszłości gra trafi także na konsole.

Reklama

Szczegółów fabularnych na razie brak, ale twórcy chcą jakąś fabułę wprowadzić - fikcyjny świat będzie miał własną przeszłość i tzw. "lore" do odkrycia. Developerzy chcą, by uniwersum było wiarygodne i cały czas "żyło". Cel ten autorzy zamierzają osiągnąć za pomocą drobnych detali - bronie nie będą tylko zlepkiem pikseli, każda z nich zostanie wyprodukowana przez określoną, wirtualną firmę (co będzie miało swoje konsekwencje, etc.).

Poza tym planowaną są krótkie filmiki z prawdziwymi aktorami, które mają wprowadzić gracza do nowego świata. Aha - nie podjęto jeszcze ostatecznej decyzji, co do stylu graficznego, ale na pewno nie będzie to cel-shading.

BlueStreak będzie produkcją nastawioną tylko i wyłącznie na rozgrywki sieciowe. Projektant tłumaczy, że tytuły multiplayerowe rozwijane są przez samych graczy, budujących wokół nich własną społeczność. Przejawem tego są na przykład filmiki prezentujące różne zwariowane wyczyny użytkowników.

Cliff zaznacza jednak, że nie chce zrobić gry o poziomie absurdu porównywalnego do Serious Sama czy Ratcheta & Clanka. Wyjaśnia przy tym, że wbrew pozorom w gatunku shooterów i w obrębie ich mechaniki można jeszcze zrobić wiele interesujących rzeczy, co udowodnili developerzy z Respawn Entertainment wraz ze swoim Titanfallem.

Sama gra będzie oparta na modelu F2P, co wzbudziło wśród graczy wiele obaw. Bleszinski podkreśla, że szczegóły dotyczące systemu mikrotransakcji nie zostały jeszcze ustalone, przypomina jednak, że określenie "free-to-play" jest bardzo szerokie - wspomniany model istnieje w różnych wariantach zależnych od konkretnej produkcji. Projektant chce, by BlueStreak było shooterem, w którym liczą się umiejętności, a nie zasobność portfela - dzięki temu zręczny i niepłacący gracz będzie mógł pokonać rywala nieszczędzącego gotówki na zabawę.

W skrócie - z broni i różnego rodzaju ruchów oraz ataków będzie można korzystać bez problemu, ale ich wytrenowanie będzie już nie lada sztuką. To tak jak z piłką nożną - każdy może grać, ale nie każdy może osiągnąć mistrzostwo.

Za BlueStreak odpowiedzialne jest BossKey - studio założone przez Bleszinskiego. W chwili obecnej zatrudnia około 15-20 osób, wśród których znaleźli się m.in. byli pracownicy Epic Games, Ubisoftu, a także ludzie maczający wcześniej palce w grach z serii Call of Duty.

Docelowo firma ma składać się z 70 developerów. Przez pierwszy rok prace nad tytułem posuwać się do przodu będą powoli, ale cały proces będzie transparentny - twórcy będą dzielili się z graczami szczegółami dotyczącymi developingu. To nie wszystko - społeczność fanów będzie mogła zaangażować się w produkcję. Bo ona jest - jak pisze CliffyB - "wszystkim".

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje