Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Battlefield 4: Szczegóły trybu Commander. Inspiracją... GTA

W Battlefieldzie 4 powróci znany z "dwójki", lubiany przez fanów tryb Commander, w którym jeden z graczy może wcielić się w dowódcę wspomagającego swoich kolegów z drużyny w trakcie walki i wydający im rozkazy.

W najnowszym wpisie na oficjalnym blogu serii developerzy ujawnili kilka szczegółów o tym wariancie rozgrywki. W trybie Commandera w Battlefieldzie 4 zmierzy się ze sobą dwóch dowódców mających pod sobą drużyny żołnierzy. Zadaniem gracza siedzącego na fotelu generalskim będzie zapewnienie wsparcia kolegom korzystając z mapy taktycznej.

Reklama

W przeciwieństwie jednak do drugiej części cyklu, nie będzie można być jednocześnie zwykłym wojakiem i generałem - decydując się na przewodzenie ekipie, trzeba będzie cały czas tkwić w centrum dowodzenia. W ten sposób developerzy chcą uniknąć sytuacji, kiedy to gracze zamiast wspierać zespół, pomagali tylko sobie.

W trybie Commandera dostępne będą dwa rodzaje bonusów i gadżetów - pierwsze związane będą z jednostkami walczącymi bezpośrednio na polu walki, a drugie z dowódcą. Ponadto generał będzie dysponował narzędziami, które pozwolą mu pomóc swoim podwładnym, w tym skanującymi teren w poszukiwaniu przeciwnika UAV-ami, granatami EMP oraz narzędziem, dzięki któremu zaznaczymy miejsce, w które uderzą wrogie rakiety - w ten sposób żołnierze będą mogli uciec z niebezpiecznego sektora.

Dodatkowo, kiedy wrogi żołnierz zdobędzie sześć lub więcej killstreaków, dowódca będzie mógł oznaczyć go jako cel o wysokim priorytecie - wówczas jego położenie zostanie wyświetlone na mapie przez określony czas (w chwili obecnej to 45 sekund). Dzięki temu cała drużyna będzie mogła skoncentrować się na tym konkretnym wrogim graczu, choć oczywiście przeciwnicy też dowiedzą się, że ich towarzysz został zaznaczony.

To jednak nie wszystko - gracze, którzy zlikwidują cel o wysokim priorytecie, otrzymają pewne bonusy, gra będzie więc warta świeczki. Działać ma to też w drugą stronę - jeśli oznaczony przeciwnik zabije swojego wroga, również zostanie nagrodzony. Twórcy tłumaczą, że opracowując ten system inspirowali się produkcjami spod znaku GTA, a zwłaszcza kultowymi gwiazdkami poszukiwania - przeżycie w sytuacji, gdy rzuci się na nas cała przeciwna ekipa, jest ogromnym wyzwaniem.

Dowódca będzie mógł wspierać także swoją drużynę z dala od komputera czy konsoli - zgodnie z ujawnionymi jakiś czas temu informacjami, tryb Commandera działać będzie także z poziomu smartfona i oferować ma te same funkcje, co na PC i platformach Microsoftu oraz Sony.

Dowiedz się więcej na temat: Battlefield 4 | Electronic Arts | Microsoft

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje