Afera w Ubisofcie. Firma miała wielokrotnie zmniejszać znaczenie kobiet w grach

​Do sieci wyciekła masa informacji o skandalu związanym z Ubisoftem i osobami pełniącymi w nim ważne funkcje. Doszło nawet do pożegnania się z jednym ze współpracowników, a w tle pojawia się m.in. dyskryminacja postaci kobiecych w grach popularnego studia.

Jakiś czas temu pojawiły się niepokojące zarzuty wystosowane wobec Ubisoftu o rzekomym molestowaniu  i seksistowskim zachowaniu wobec pracowników zatrudnionych w różnych oddziałach firmy. Teraz powstał raport, do którego powstania przyczyniło się 40 byłych oraz obecnych przedstawicieli wydawcy, który zgodnie z wieloma opiniami zapewnia lepszy wgląd w sytuację panującą w Ubisofcie.

Warto wspomnieć, iż wielu dyrektorów przedsiębiorstwa oskarżono o bezpośrednie prześladowanie pracownic w tym faworyzowanie męskiej części załogi. Z dokumentu przygotowanego przez Bloomberga wynika, iż kierownictwo Ubisoftu organizowało spotkania biznesowe w klubach ze striptizem, zachęcając kolegów do intensywnego picia i lekceważąco odnosząc się do koleżanek z ekipy.

Reklama

Dyrektor kreatywny Serge Hascoët, który odszedł z firmy na początku tego miesiąca jest jedną z głównych osób oskarżanych o uczestniczenie w tym procederze. Sam raport wskazuje też jak afera wpłynęła na gry tworzone przez Ubisoft. Przedstawiciele studia twierdzą, że zarówno Hascoët, jak i dział marketingu odrzucali koncepcję powierzenia postaciom kobiecym kluczowych ról.

W praktyce znaczenie kobiet w produkcjach wielokrotnie zmniejszano czego zdaniem rozmówców Bloomberga idealnym przykładem pozostaje oryginalny scenariusz do Assassin's Creed: Syndicate, w którym jak wiadomo występuje dwójka bohaterów rodzeństwo Jacob i Evie Frye.

Pierwotnie dziewczyna miała pojawiać się równie często co jej brat bliźniak, aczkolwiek wprowadzone zmiany miały promować Jacoba jako dominującego bohatera.

Podobny zabieg zastosowano dwa lata później w przypadku Assassin's Creed: Origins, gdzie Bayek miał zginąć lub odnieść rany uniemożliwiające mu dalszą podróż w konsekwencji gracz przejmował wówczas kontrolę nad jego żoną Ayą, która jak wiemy pojawia się w fabule, ale nie odgrywa aż tak znaczącej roli.

Sytuacja powtórzyła się również w Assassin's Creed: Odyssey, w którym według rozmówców Bloomberga to Kassandra miała być jedyną główną bohaterką, lecz finalnie gracz ma opcję wyboru postaci — męskiej oraz żeńskiej.

Tutaj znów na przeszkodzie stanął przytoczony Serge Hascoët oraz dział marketingu Ubisoftu. Co ciekawe inni współpracownicy firmy twierdzą, iż kierownictwo wymuszało zmiany mające uczynić gry deweloperów bardziej atrakcyjnymi na rynku.

Marcin Jeżewski - ITHardware.pl

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Ubisoft
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama