A Game for Someone: Produkcja dla potomnych, do znalezienia za... 3 tysiące lat

Kolejne indyki powstają jak grzyby po deszczu - codziennie pojawia się mnóstwo tego typu produkcji. W jaki więc sposób można się wyróżnić na ich tle?

Tworząc grę przeznaczoną tylko i wyłącznie dla przyszłych pokoleń. I to dosłownie. Tak, jak zrobił to kultowy "indyk", Jason Rohrer. W trakcie GDC odbyła się dziesiąta i ostatnia edycja Game Design Challenge - wyzwania, w którym developerzy prezentują swoje pomysły na nowe, innowacyjne produkcje.

Tematem tegorocznego konkursu była "ostatnia gra ludzkości". Mający na swoim koncie takie produkcje jak Passage czy The Castle Doctrine Jason Rohrer potraktował go bardzo poważnie i dosłownie. Stworzył A Game for Someone - produkcję skierowaną do osób... które będą żyły na naszej planecie za 3 tysiące lat (o ile ktoś będzie jeszcze na niej istniał).

Reklama

Zaprojektował zestaw zasad testowanych nie przez człowieka, a AI, a całość umieścił w wykonanym z metalu pojemniku. Do tego dorzucił trzystronicową instrukcję wydrukowaną na bezkwasowym papierze i zapakował ją w hermetyczne opakowanie. Wszystko to potem zakopał gdzieś na pustyni w Nevadzie. Rohrer sam nie wie dokładnie, w którym miejscu - celowo wybrał lokalizację oddaloną od głównych aglomeracji miejskich i dróg.

Można jednak odnaleźć tę niecodzienną produkcję - tuż przed rozpoczęciem swojego wystąpienia na Game Design Challenge Rohrer rozdał uczestnikom pokazu zalakowane koperty. W każdej z nich była kartka z danymi GPS wskazującymi 900 miejsc - według projektanta, w sumie wszyscy zgromadzeni na sali w San Francisco dostali łącznie ponad milion współrzędnych. Przewiduje, że sprawdzenie wszystkich przez jedną osobę powinno zająć około miliona dni, a więc ponad 2700 lat.

Deweloper chciał, żeby A Game for Someone zagrali nie ludzie współcześni (sam nawet jej nie sprawdził!), a nawet nie ich dzieci czy wnuki, a mieszkańcy Ziemi za prawie 3 tysiące lat. Zainspirował się przy tym budowniczymi i architektami, którzy projektowali wielkie i wzniosłe budowle mając świadomość, że sami nie zdążą sami ich nawet zobaczyć na własne oczy.

Oczywiście Rohrer nie ma pewności, że ktoś w odległej przyszłości w ogóle znajdzie jego produkcję. Choć jeśli ludzkość do tego czasu przetrwa, rzeczywiście będzie to ciekawe znalezisko archeologiczne. Aha - Rohrer wygrał Game Design Challenge. Chyba nic dziwnego...

CD Action
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy