W Anglii brakuje konsoli

Po świętach na rynku konsolowym w Wielkiej Brytanii zapanowała straszna posucha. W czasie gorączkowych zakupów wyprzedane zostały praktycznie całe zapasy konsoli, jakie posiadali handlowcy w tym kraju.

Najgorzej wygląda sprawa konsoli Nintendo GameCube, której niska cena sprawiła, że urządzenie zniknęło z półek w całości.

Nieco lepiej jest w przypadku konkurencyjnego Xboxa oraz PlayStation 2, ale także tych platform w sklepach jak na lekarstwo. W związku z powyższym gracze, którzy planowali zakupy na początek nowego roku, muszą uzbroić się w cierpliwość, gdyż sklepowe półki świecą pustkami i nawet ich wirtualne odpowiedniki nie wyrabiają z realizacją zamówień.

Powodem tak wielkiego zainteresowania konsolami stacjonarnymi jest bardzo duża obniżka cen na gry oraz akcesoria. Dla przykładu: w najgorętszym okresie gry na platformę GameCube można było kupić za niespełna 10 funtów.

Dowiedz się więcej na temat: zapasy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje