Top Secret w detalach

David Perry zdecydował się ujawnić najważniejsze szczegóły związane zapowiedzianą niedawno grą sieciową, którą mają współtworzyć przeciętni gracze. Produkcja, którą wraz z nimi opracuje, będzie wyścigową masową grą online.

Autor tytułu zakłada w swoim oświadczeniu, że do tej pory informacja o grze zdumiewająco dobrze rozprzestrzeniła się w sieciowej pajęczynie. Choć większość zespołów deweloperskich liczy po 20-30 osób, to do "ściśle tajemniczego" projektu zgłosiło się już ponad 20 tysięcy osób z całego świata. Weryfikacja graczy-twórców zostanie zakończona, gdy liczba zgłoszeń przekroczy 100 tysięcy.

Perry z pomocą "Top Secret" chce ujawnić "talenty przyszłości". Gracze zostaną podzieleni na grupy liczące po 6 osób, każda uzyska dostęp do bezpłatnego kodu gry, z którym będzie mogła dowolnie eksperymentować. Każdy zespół ma opracować pozycję, która będzie zabawna, będzie zabierać reklamy, będzie pozwalała na sprzedawanie związanych z zabawą wirtualnych przedmiotów.

Ostateczna wersja z wszystkich propozycji powinna zostać wybrana pod koniec bieżącego roku. Zwycięzcy otrzymają pracę w Acclaim i będzie zarabiać znaczną część dochodów z opracowanej gry. Podobne osoby zostaną też wybrane spośród tych, którzy nie wygrają. Deweloper zakłada, że jego firma będzie powtarzać konkurs, jeśli idea się sprawdzi.

Według zlecenia Perry'ego dla zarejestrowanych graczy, "Top Secret" ma być grą wyścigową. Jak sądzi, o tym gatunku każdy coś wie, jego zasady są proste i można je wielokrotnie modyfikować.

Szef konkursu zamierza w najbliższych dniach zacząć recenzowanie propozycji, jakie gracze zgłoszą na oficjalną witrynę projektu (http://topsecret.acclaim.com).

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje