The Sims 2

Producent: Maxis

Reklama

Wydawca: Electronic Arts Inc.

Dystrybutor PL: Electronic Arts Polska

Rodzaj gry: symulator / strategia

Data premiery: marzec 2004

Data premiery PL: kwiecień 2004



Patrząc na przestrzeni czasu na to, co działo się z grą "The Sims" od chwili jej premiery po dzisiejszy dzień, można z czystym sumieniem uznać, że jest to najlepiej sprzedająca się gra jaka kiedykolwiek powstała! Producenci nie spodziewali się tak kasowego przeboju, lecz gdy już wszystko zaczęło się rozkręcać, oni nie spoczęli na laurach i nieustannie pracowali ciężko nad sukcesem produktu, co chwilę podsycając graczy kolejno wydawanymi dodatkami. Oczywiście temat szeregu dodatków mógł się w końcu wyczerpać i może dlatego postanowiono rozpocząć pracę nad drugą, całkiem innowacyjną częścią tej niepowtarzalnej gry. Nie jest to jednak fakt potwierdzony, bowiem inwencja twórców "The Sims" jest ogromna, co pokazują kolejno pojawiające się dodatki. Fakt faktem, że cierpliwość wielu graczy została nadszarpnięta, gdyż w zasadzie ciągle otrzymujemy to samo, bez żadnych zmian technicznych. Po premierze "The Sims 2" wszystko się zmieni, świat znowu zadrży, a panowie z firmy Maxis po raz kolejny pławić się będą w luksusach - no cóż, taki żywot twórców najpopularniejszej gry na świecie!



Jak to w życiu bywa, wokół hitów elektronicznej rozrywki gromadzą się zawsze jakieś obozy graczy, zazwyczaj dzielimy ich na dwa: są to osoby nie wyobrażające sobie życia bez tejże produkcji, natomiast drudzy patrzą z politowaniem i szyderczym uśmiechem na tych pierwszych. Co ciekawe, wiele znaków na ziemi i niebie wskazuje na to, że ilość "simso-sceptyków" po premierze części drugiej może znacznie opaść, a to za sprawą wielu szczegółów, które postaram się Wam przedstawić poniżej.



Mnie osobiście (gdy jeszcze grałem w "The Sims") brakowało pewnego znacznego szczegółu, który zauważyło z pewnością wielu graczy. Nasi simowie nie starzeli się, nie dorastali, nie dojrzewali, nie umierali śmiercią naturalną, jak to w życiu bywa. Może producenci chcieli stworzyć im życie wieczne i ustrzec nas od niepotrzebnych cierpień związanych ze zgonem naszego pupila, ale dla mnie jest to ukrywanie rzeczywistości. Na szczęście w drugiej części panowie producenci się zreflektowali i takowy czynnik w grze się pojawi. Można powiedzieć, iż będzie to największa rewelacja, która pojawi się w kolejnej odsłonie "The Sims". Przychodzące na świat dziecko, przez jakiś okres żyło sobie będzie beztrosko jako niemowlę w kołysce, aby później dorosnąć i raczkować po kątach swego domu. Kiedy i temu przyjdzie kres, wejdzie ono w stadium dzieciństwa, pojawią się pierwsze obowiązki, wyrzucanie śmieci, sprzątanie w pokoju, później uczęszczanie do szkoły i tak przez dobre kilka lat, do czasu gdy pojawią się pierwsze zmartwienia, porażki miłosne, poważne decyzje wieku młodzieńczego. Jest to z pewnością najpiękniejszy okres w życiu każdego człowieka, gdyż później zacznie się dla naszego "sima" ciężkie czasy - praca, zaspakajanie potrzeb materialnych, małżeństwo, spłodzenie potomstwa, posadzenie drzewka i czekanie na emeryturę. Będąc w wieku podeszłym będziemy mogli spojrzeć na całe swoje życie i powiedzieć, że przeżyliśmy je tak, jak chcieliśmy, możemy więc czekać na smutną, aczkolwiek konieczną śmierć. Jednak nie ma co rozpaczać, drogi graczu, bowiem są jeszcze Twoje dzieci i być może już wnuki, toteż zabawa kręcić się będzie dalej!



Maxis w tym wypadku tworzy całkowicie idealny symulator ludzkiego życia, mogę tak stwierdzić nie tylko na podstawie wcześniej przedstawionego upływu czasu, lecz wielu innych czynników, takich jak chociażby kod DNA. Pozwoli on na dziedziczenie cech rodziców przez dzieci. Mowa tu nie tylko o szczegółach ich wyglądu takich jak: kolor włosów, oczu, skłonności do tycia, ale także o zdolnościach i talentach, którymi dysponują rodzice. Jeżeli ojciec bardzo dobrze gra na gitarze, to całkiem możliwe, iż synkowi będzie o wiele łatwiej opanować tę sztukę. Teraz już wiecie, że właśnie tego rodzaju zapomniane elementy zostaną wprowadzone do nowej odsłony "Simsów".



Praca już od samego początku w "The Sims" odgrywała priorytetową rolę i nigdy jej nie brakowało, mało tego, zawsze była bardzo wymyślna i ciekawa. Nie inaczej ma być w drugiej części - co ciekawe, przygotowano nawet siedem specjalnych dróg kariery już dla nastolatków! Dorośli też nie zostają w cieniu, a wręcz przeciwnie, gdyż na nich czekać ma aż osiemnaście oryginalnych zawodów, które przywiodą nas do ogromnych zarobków, oczywiście wtedy, gdy będziemy ubiegać się o awanse. Z dniem dzisiejszym nie wiele wiadomo na temat samych rodzajów zawodów, lecz na pewno mają być bardzo zróżnicowane i ciekawe. Od nas zależeć ma, czy będziemy się uczyć, dzięki czemu uzyskamy posadę intelektualną, czy też wiedzę książkową sobie darujemy, zatrudniając się jako pracownik fizyczny.



Za ciężko zapracowane pieniądze, będziemy mogli zakupić bądź zbudować od podstaw swój dom, który upiększymy zewnętrznie i wewnętrznie setkami przedmiotów, które obecnie tworzone są w studiu Maxis, zupełnie od podstaw. Fakt ten zasługuje na ogromny podziw i poklask dla twórców. We wcześniejszej części mogliśmy znaleźć około 130 różnych przedmiotów, więc w zapowiadanych w drugiej części 500, możemy pokładać ogromną nadzieję i uświadomić sobie, na jak wielką skalę robiona jest ta produkcja. Będąc jeszcze w temacie mieszkania warto wspomnieć, iż nie będziemy skazani na jedno lokum. Jeśli należeć będziemy do zamożnych "simów", otworzy się przed nami możliwość zbudowania i zarazem korzystania z kilku domów. Jeden może być zbudowany z myślą o stałym zamieszkaniu przez nas, drugi z myślą o dzieciach, a trzeci przeznaczony na letnie wypady. Wszystko zależeć będzie jedynie od gracza, dlatego już widać, iż będziemy mieli ogromne pole do popisu.



Kolejną i zarazem ostatnią oficjalną innowacją ma być wspaniała grafika, która już teraz rzuca nam się w oczy na ukazanych screenach. Widać, iż jest to pełen trójwymiar wzbogacony o wiele nowinek technicznych i efektów wizualnych. Od teraz ukazanie uczuć na twarzy, towarzyszącym "simom" podczas dnia, nie będzie najmniejszym problemem. Złość, strach, żal, smutek, wstyd - wszystkie te odczucia zobaczymy gołym okiem. Także różne sytuacje będą mogły zostać oddane w nieco profesjonalniejszy sposób niż dotychczas, na przykład bójki, kłótnie czy gorące pocałunki. Widoczna gołym okiem będzie nawet tusza naszych postaci, więc jak w życiu codziennym kobiety dbać będą musiały o linię - realizm aż do bólu. Z pewnością udogodnienia te podniosą wymagania sprzętowe, lecz prawdziwego sim-maniaka nie zniechęci to ani trochę!



Podsumowując wszystko można dojść do logicznego wniosku, iż nowa, druga część "The Sims" postawi ogromną poprzeczkę w kwestii symulatorów ludzkiego życia, które powoli zaczynają wyrastać w cieniu giganta. Z pewnością będzie to gra niepowtarzalna i wręcz doskonała. Na razie jednak przyjdzie nam jedynie cierpliwie czekać, a jest na co!



Toldi

Dowiedz się więcej na temat: Guardian | dystrybutor | symulator | wydawca | The Sims

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje