The Lord of the Rings: Middle-Earth Online

Producent: Turbine Entertainment

Reklama

Wydawca: Vivendi Universal Games

Rodzaj gry: cRPG / massive multiplayer online

Data premiery: lipiec 2004

Data premiery PL: nieznana

Wymagania sprzętowe: nieznane



Już od pewnego czasu przyzwyczailiśmy się do tego, że co roku na Święta jesteśmy "atakowani" reklamami "Władcy Pierścieni". Wszystko związane jest oczywiście z filmem ściśle opartym o twórczość J.R.R. Tolkiena. Kiedyś książki tego znamienitego pisarza były, jak mawiają niektórzy, dla "wybranych". Ci, którzy odnaleźli i przeczytali "Władcę Pierścieni" wiedzą, jak potężna jest magia losów Śródziemia. Książki wypierane są powoli przez przemysł filmowy i komputerowy. Najprostszym sposobem trafienia do młodego pokolenia jest stworzenie gry komputerowej, czego świadkami niejednokrotnie byliśmy, jesteśmy i z pewnością będziemy. Efekty były różne - niektóre gry były dobre, inne trochę gorsze, a jeszcze inne beznadziejne. Mało kto gra teraz w gry strategiczne, FPP czy zręcznościowe z taką pasją, jak miało to miejsce przed kilku laty. Obecnie niezastąpionym gatunkiem stał się cRPG, który gwarantuje nam dobrą i realistyczną zabawę, a co więcej, daje również mniej lub bardziej ograniczoną wolność wyboru. Ale cóż może być bardziej realistycznego, niż rozmowa i wykonywanie zadań wraz ze swoimi towarzyszami, którzy nie są zaprogramowanymi skryptami, lecz prawdziwymi... ludźmi? Właśnie tak powstała idea stworzenia nowego gatunku gier komputerowych, którego skrót jest nieco bardziej skomplikowany, a wygląda on następująco: MMORPG. Jego rozwinięcie kryje się pod pojęciem 'Massively Multiplayer Online Role-Playing Games'. Właśnie tego typu grą będzie "The Lord of the Rings: Middle-Earth Online". Wcielimy się w postać, która stanie się członkiem wielkiej społeczności graczy na całym świecie. Nie będziemy już wybierać naszych wypowiedzi z listy i słuchać tych samych odpowiedzi na różne pytania. Nadchodzi bowiem nowa era.



Tak przedstawia się ogólny zamysł nadchodzącej produkcji, jednak twórcy nie są pionierami na tym niepewnym jeszcze terytorium. Zapewne słyszeliście już o takich tytułach, jak nieśmiertelna "Ultima X: Odyssey", "World of Warcraft" czy "Dragon Empires". Jeśli nie, to polecam poszperać w sieci za kilkoma informacjami, bo zapewniam, że warto. Te gry, choć jeszcze nie ukazały się na rynkach, już biją rekordy zainteresowania. Przejdźmy jednak do szczegółów.



Tworzenie postaci, jak zwykle, jest najważniejszą częścią gry, decydującą o tym, czy dobrze będziemy się czuć w skórze naszego wyimaginowanego bohatera. Warto więc będzie temu poświęcić nieco więcej czasu. Najpierw określimy rasę, wybierając spośród ludzi, elfów, niziołków i krasnoludów. Każda z nich posiadać będzie swoje zalety i wady. Najlepszym sposobem będzie dopasowanie rasy naszego bohatera do tego, co zamierzamy robić w Śródziemiu. Następnie wybierzemy jedną z trzech ścieżek życia. Od nich zależeć będzie klasa naszej postaci. Do rozpatrzenia otrzymamy Łowcę, Żołnierza i Mędrca. Nasze zmagania i podejmowane decyzje określą czy zostaniemy magiem, łucznikiem, wojownikiem, czy może kupcem. Trzeba jednak wcześniej zaplanować sobie przyszłość, bo wybierając Mędrca ciężko będzie zostać wojownikiem. Ponadto, gdy jako żołnierz opowiemy się po stronie zła, staniemy się Zabójcą, zaś popierając słuszną sprawę możemy zostać Paladynem. To jedynie skromny przykład tego, jak działać ma przydzielanie klas postaciom. Kiedy zdecydujemy się na rasę i profesję, przyjdzie nam dostosować wygląd wizualny naszej postaci. Wzrost, waga, kolor włosów i rodzaj cery to tylko niektóre z nich. Możliwości ma być na tyle dużo, że prawdopodobieństwo spotkania się dwóch identycznych postaci będzie znikome. Przyszłość stworzonej przez nas postaci zależeć będzie tylko od nas. Czy staniemy się pustelnikiem, który samotnie wyruszy na swoją krucjatę, czy też poszukamy lojalnych towarzyszy podróży, a może wstąpimy do gildii? To właśnie wolność wyboru, której w grach rzadko występuje...



Wykreowanie bohatera rozpocznie naszą przygodę w Śródziemiu. Odwiedzimy wiele znanych nam lokacji - zarówno z filmowej adaptacji, jak i z książki. Shire, Bree, Rivendell to początek wielkiej przygody. Świat będzie ogromny, choć obejmował będzie jedynie czwartą część zachodniej mapy Śródziemia. Mozolne byłoby poruszanie się pieszo po tak dużych obszarach. Dlaczego więc nie wsiąść na konie lub nie zawitać na kupieckim statku? Oczywiście przewidziano takie możliwości, choć trzeba liczyć się również z niebezpieczeństwami związanymi z wyborem takich środków transportu. Zawsze nasza postać może zostać zaatakowana. Trzeba trzymać się na baczności nawet podczas snu. Na łodzi wybuchnąć może bunt, komuś możemy się nie spodobać... świat jest brutalny. Z pewnością wielu z graczy zaślepionych rządzą pieniądza będzie tylko czyhać na nowicjuszy. Gracze będą przeżywać swoje przygody równolegle z Drużyną Pierścienia. Możliwe stanie się więc, że po drodze natrafimy na Gandalfa, Gimli'ego, a może na samego Froda. Ponadto twórcy gry pomyśleli o stworzeniu kilku innych postaci, które znacznie umilą grę i pozwolą poczuć klimat prawdziwego "Władcy Pierścieni". Czy nie miło byłoby spotkać Elronda lub Bilba na Dworze Elfów? Ten, kto czytał "The Lord of The Rings" lub przynajmniej oglądał film, zapewne wie, co może czekać na niego w czasie podróży. Oddziały troli, orków i pająki to tylko przedsmak tego, co spotkamy w grze. Wszystko oczywiście będzie ściśle związane z opisami Tolkiena. Jeśli ktoś zna świat i panujące w nim zależności to na pewno będzie zadowolony .



Fabuła gry przedstawia się bardzo interesująco. Spójrzmy teraz na screeny. Grafika zapiera dech w piersiach... nie dziwne. Gra oparta jest już na DirectX 9 i do cna wykorzystuje możliwości najnowszych kart graficznych. Podejrzewam, że karta graficzna z 64 MB na pokładzie pozwoli nam zagrać jedynie na średnich detalach. No cóż, dla takiej gry warto chyba będzie przezwyciężyć się i przyzwyczaić do niższych ustawień lub zakupić lepszy sprzęt. Możliwe jednak, że zoptymalizowany kod programu pozwoli nam cieszyć się dobrą grafiką przy przeciętnej konfiguracji sprzętowej. Kto wie...



Gra "The Lord of the Rings: Middle-Earth Online" ma tylko jeden cel. Stać się uzupełnieniem wolnego czasu dla graczy, którzy będą mogli oderwać się od szarej rzeczywistości i wcielić się w bohatera, od którego zależy los Śródziemia. Barwny świat, realizm oraz wolność wyboru sprawią, że będziemy codzienie wstawać rano, a pierwszą rzeczą, jaką wtedy zrobimy, będzie odpalenie "The Lord of the Rings: Middle-Earth Online". Szczerze powiem, że takich gier, które zdobyły moje serce było niewiele. Mam nadzieję, że w tym wypadku wszyscy doświadczymy miłego rozczarowania. Liczę na to chociażby przez wzgląd na twórczą działalność Tolkiena, której chylę czoła. Wielki człowiek, wielka trylogia, wielkie filmy i może wkrótce wielka gra... Bądźmy dobrej myśli.



OLO

Dowiedz się więcej na temat: Guardian | wolność | książki | vivendi | świat | wydawca

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje