Stolen - PS2

Platforma: PS2, Xbox, PC

Reklama

Wydawca: Hip Interactive

Producent: Blue 52

Rodzaj gry: TPP / FPP / akcja / skradanka

Premiera: drugi kwartał 2005



Forge City. Miasto przyszłości, swoim wyglądem przywodzące na myśl metropolię znaną z "Łowcy Androidów" - lśniące milionem świateł neonów i wieżowców, siedlisko brudu i przestępczości, w którym niemal zawsze pada deszcz. Jest to również miejsce politycznych potyczek ludzi żądnych władzy.



W takiej scenerii graczom przyjdzie wcielić się w postać rosyjskiej piękności Anyi Romanov, doskonałej złodziejki, która w nieznany jeszcze sposób wpląta się w intrygę mającą w niedługim czasie wstrząsnąć dotychczasowym porządkiem miasta. Scenariusz ma być zakręcony na tyle, by wciągnąć przeciętnego gracza, ale na pewno nie będzie to kolejny "Metal Gear Solid". Raczej coś na wzór dobrych filmów akcji.



Autorzy, zespół Blue 52, chcieli stworzyć grę będącą mieszaniną akcji i skradanki. Kolejne misje, a będzie ich zaledwie cztery, zmuszą graczy do ukrywania się w cieniu przed różnego rodzaju strażnikami. Początkowo będą to zwykli ochroniarze, ale z czasem bohaterka zmierzy się z bardziej wymagającymi przeciwnikami - jak odgrażają się twórcy "Stolen", skomplikowana SI ma znacznie utrudnić życie graczom. Poczekamy, zobaczymy...



Anya mimo nieczystego sumienia kieruje się w swojej pracy jedną zasadą. Nie zabija. Bardzo chętnie użyje jednego z wielu kopnięć, bez problemu przydusi ofiarę czy też zwyczajowo ją uśpi korzystając z pistoletu na strzałki, ale na pewno nie pozbawi nikogo życia. Można nie do końca być przekonanym, czy takie ograniczenie jest dobre, ale na pewno gracze nie raz przeklną taką, a nie inną decyzję autorów. Problem polega na tym, że strażnicy w końcu się obudzą i wtedy bez wahania uruchomią alarm bądź też ruszą w pogoń. Blue 52 zapewniają, że konsolowi przeciwnicy nie będą przywiązani do jednego miejsca i jeśli zajdzie taka potrzeba, przeniosą się w inne miejsce, utrudniając graczom życie. Dlatego też warto unikać wszelkiej konfrontacji.

Z pomocą przychodzi kieszeń bez dna, w której dziewczyna znajdzie użyteczne gadżety. Podstawowym i nieodłącznym elementem jej wyposażenia stanowić będą niebieskie okulary, pozwalające między innymi na widzenie w ciemności. Dzięki nim na ekranie widoczna jest również mapa, na której można, a nawet trzeba zaznaczać w czasie rzeczywistym pozycje strażników i kamer. Autorzy zrezygnowali z umieszczenia w grze radaru podobnego do tego z "MGS". Żeby dowiedzieć się, gdzie w danej chwili znajduje się przeciwnik, należy uprzednio przyczepić (korzystając ze specjalnego pistoletu) do jego ubrania maleńki nadajnik. Dopiero wtedy pojawi się on na mapie - można wówczas otrzymać informację o poziomie zaalarmowania strażników. Zielona kropka oznacza brak jakiegokolwiek zainteresowania złodziejką, czerwony to oczywiście pełna gotowość bojowa, bo na przykład gracz został zauważony. Dla lepszego rozeznania się w terenie można przełączyć widok zza pleców bohaterki na FPP.



To oczywiście nie wszystkie zabawki Anyi. Jest urządzenie zakłócające działanie kamer. Nie zabrakło gadżetów przyciągających uwagę strażników. Co ciekawe, żeby dowiedzieć się co dzieje się za drzwiami, można do nich podejść i uruchomić Sonic Visor. Każdy dźwięk będzie wówczas rejestrowany, a jego źródło zostanie zaznaczone na moment na mapie.



Anya nie byłaby super-złodziejką, gdyby nie była niezwykle wysportowana. Prócz tego, że doskonale radzi sobie w walce, stosując niezwykle efektowne i efektywne ciosy, które łączy w zabójcze kombinacje, jest także zwinna jak kot - co prawda nie biega po ścianach jak Książę Persji, ale może huśtać się na drążkach, przemykać po gzymsach, wisieć na linach. Wszystko to odbywać się będzie bardzo szybko i efektownie, a dla uzyskania lepszego efektu autorzy przygotowali sporą ilość animacji ruchów bohaterki i wciąż dłubią przy zaawansowanym systemie oświetlenia i cieniowania, tak by wszystko wyglądało jak najbardziej naturalnie. Tak przynajmniej sami mówią, ale z tego, co zostało zaprezentowane na screenach i trailerach gry, widać, że są spore szanse, iż tak właśnie będzie. Bardzo cieszy fakt, że już wczesne dema "Stolen" śmigały w stałych trzydziestu klatkach na sekundę. Blue 52 obiecują, że na czas premiery liczba ta się podwoi.



Co ciekawe, na graczy czekają również cztery mini-gry rozgrywane w czasie rzeczywistym, tak że zabierając się za nie nie wolno zapominać o patrolujących teren strażnikach. Lockpicking to zabawa w otwieranie zamków. Hacking - włamywanie się do komputerów. Steel-cutting polegać będzie na torowaniu sobie przejścia przez ogrodzenie, a ostatnia mini-gra to otwieranie sejfów. Na bardziej wymagających graczy czekają bonusowe misje, w których trzeba wykazać się nie lada zręcznością i spokojem, na przykład podczas zakradania się do strażnika w celu wyciągnięcia mu z kieszeni karty do zamkniętych drzwi. Oczywiście nagrody za najtrudniejsze akcje są bardzo cenne i na pewno wiele osób skusi się, by spróbować swoich sił. Wydłużą one w ten sposób czas rozgrywki, który wbrew pozorom nie będzie aż taki krótki. Cztery poziomy gry mają być ogromne na tyle, by przeprawienie się przez jeden zabierało od dwóch do trzech godzin. Przez ten czas Anya odwiedzi między innymi więzienie, a nawet trafi do wielkiej bazy ukrytej w górach nieopodal miasta.



W marcu "Stolen" trafi na półki amerykańskich sklepów. Odrobinę później otrzymają ją europejscy posiadacze PS2, Xboxów oraz komputerów PC. Wtedy też okaże się, co tak naprawdę potrafią ludzie z Blue 52.



Vento

Dowiedz się więcej na temat: Platforma Obywatelska | Xbox | wydawca

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje