State of Emergency 2 - PS2

Producent: DC Studios/ Vis Entertainment
Wydawca: SouthPeak Interactive
Rodzaj gry: bijatyka
Platforma: PS2, Xbox, PSP, PC
Termin wydania: 21 luty 2005

Zamieszki uliczne, zbiorowe bijatyki i bezprawne niszczenie mienia społecznego? Taki rodzaj "rozrywki" ma wiele imion, ale zawsze jeden efekt... Dobrą zabawę i świetny klimat. Tak, panowie z Rockstar Games po raz kolejny przyłożyli swoje "krnąbrne" rączki do świetnego tytułu...

Zmiana składu

Rzadko się zdarza, aby produkt przynoszący "złote jajka" zmieniał swojego właściciela. Tak "niestety" przytrafiło się w przypadku pomysłu "State of Emergency". Panowie z Rockstar postanowili z niewiadomych nam powodów porzucić swoje "dziecko" i oddać je w ręce swoich kolegów po fachu - DC Studios. Czy to dobrze? Na razie ich dorobek jest dość skromny, bo obfitujący jedynie w kilka tytułów na przeróżne platformy, nie mniej jednak kto grał w "Taxi 2" domyśla się czego można się spodziewać. Mam nadzieję, że to tylko błędne przeczucia, a panowie z DC Studios staną na wysokości zadania, wykorzystując swoją wielką szansę...

Część druga

Dobra, koniec z domysłami - przyjrzyjmy się, czym zaskoczy nas druga część powoli rodzącej się serii.

Po pierwsze, kwestia fabularna zostanie o wiele bardziej rozbudowana. Pierwsza część nie zasłynęła z głębokiego scenariusza, więc nadszedł czas, aby to zmienić. Zwroty akcji, większa ilość pojawiających się gangów i powrót bohatera z "jedynki" - Spanky'iego MacNeila wraz z jego bandą - Freedom Movement. Będzie mroczniej, brutalniej, a to wszystko na pewno w otoczce o wiele większej złożoności scenopisu. Poczekamy, zobaczymy...

Co do samej rozgrywki, to tym razem za punkt honoru postanowiono sobie potrzymanie mocnych elementów poprzedniej części, dodając równocześnie kilka nowych i na pewno ciekawych pomysłów do nadchodzącej kontynuacji. Po pierwsze, ilość pojawiających się na ekranie "zadymiarzy" ma sięgnąć teraz pułapu pięciuset jegomości. Po drugie, teraz do dyspozycji oddany nam zostanie cały gang, nad którym będziemy mieli pełną kontrolę. Rozkazy, komendy - może być fajnie... Dodatkowo będziemy mogli przełączyć się na dowolnego członka naszej ekipy - po co? Każdy z nich będzie nie tylko inny pod względem wyglądu. Umiejętności, siła, zręczność - sprawne wykorzystywanie wszystkich sojuszników będzie miało znaczący wpływ na powodzenie misji.

Kolejny, ciekawy aspekt to na pewno uzbrojenie. Do kosza idą kije, pałki i metalowe rurki. Teraz dostaniemy w łapy bazookę, C4, karabiny maszynowe, a na domiar "dobrego" otrzymamy do dyspozycji czołg, helikoptery czy łodzie motorowe. Regularna wojna na ulicach miasta? Czemu nie...

Na koniec warto wspomnieć o samym silniku gry i jego mechanizmach. Już teraz gra wygląda ciekawie, ale wątpię, aby znacząco wyróżniła się od poprzedniej części. Niemniej jednak spora interakcja z otoczeniem, ogromna ilość pojawiających się na ekranie jednostek, "rozwałka" rodem z serii "GTA" i mamy receptę na ciekawą oprawę graficzną. Plus ciekawe tekstury, szczegółowe tereny - ot, taki gratis od twórców gry.

Przemoc rodzi przemoc

"State of Emergency" na pewno będzie grą dobrą, tego jestem pewien już teraz. Nie zmienia to jednak faktu, że nie będzie odkrywczym i innowacyjnym produktem w 2006 roku Więcej, szybciej i z mocniejszym "przytupem" - to zasada większości kontynuacji. A gdzie świeże pomysły, ciekawe rozwiązania i odważna innowacja? Niestety, ale w świecie rządzonym przez miliony dolarów, na planecie, gdzie odwaga już od dawna się nie opłaca, trudno jest doświadczyć czegoś nowego i poruszającego. Szkoda...

AFrO

Dowiedz się więcej na temat: Platforma Obywatelska | Xbox | bijatyka | wydawca

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje