SPECNAZ: Project Wolf

Producent: BYTE Software

Reklama

Wydawca: BYTE Software

Dystrybutor PL: nieznany

Rodzaj gry: gra akcji / taktyczna / FPP

Data premiery: sierpień 2003

Wymagania sprzętowe: AMD Duron 600 MHz, 128 MB RAM, karta graficzna zgodna z DirectX 8 MB



Od dnia, w którym to gra Delta Force zaczęła święcić triumfy, minęło już trochę czasu. Okazało się, że twórcy tego niepowtarzalnego tytułu postawili krok naprzód w elektronicznej rozrywce, zdobywając w ten sposób rzesze fanów. Tak narodziła się fascynacja, a następnie próba przeniesienia jednostek specjalnych wszelkiej maści, do świata gier komputerowych. W zasadzie jeszcze do niedawna sądziłem, że już wszyscy (nie licząc naszej jednostki GROM) byli bohaterami jakiejś gry. Okazuje się jednak, że zapomniano również o Rosjanach i ich elitarnej jednostce SPECNAZ, ale nie na długo, bowiem już teraz mam okazję napisać zapowiedź gry, w której wystąpią twardziele z tej antyterrorystycznej brygady. Czym różnić się ma od pozostałych tytułów i jaki ma sposób na konkurencję gra SPECNAZ: Project Wolf? Spróbujemy znaleźć na to odpowiedź.



Na początek wczujmy się w klimat gry, zapoznając się z częścią fabularną, która jest dość oryginalna na tle wszystkich pozostałych. Minęło kilka dobrych lat od rozpadu ZSRR, jednak wciąż sytuacja ekonomiczna i militarna w szczególności jest - delikatnie mówiąc - chaotyczna. Władze dochodzą do wniosku, iż nie są w stanie utrzymywać swych tajnych placówek militarnych rozsianych po całym globie ziemskim, toteż nadszedł dzień rozbrojenia. Masa głowic nuklearnych, większych bądź mniejszych pocisków zalegała na dnie opustoszałych baz, wszystko wprost czekało na wykorzystanie w niecnych celach. Rząd dokonał szybkiej inwentaryzacji, ustalił co gdzie leży i co trzeba przytransportować z powrotem do matki-Rosji. Plan wprowadzony szybko został w życie i z hukiem wystartował ogromny odział transporterów bojowych, którego zadaniem było przetransportowanie atomowej przesyłki. Początkowo wszystko szło należycie, szybki ładunek, bezpieczny lot... nikt nie spodziewał się najgorszego, ale po długich oczekiwaniach transport powrotny nie wrócił! Coś musiało się stać i błyskawicznie trzeba ustalić co, a dodatkowo w miarę możliwości odzyskać zagubiony ładunek. Ostatnią deską ratunku są siły specjalne, jako ich dowódca wkraczasz do akcji.



Od samego początku gracz będzie musiał ścierać się z jednostkami wroga podczas pokonywania kampanii złożonej z kilkunastu misji, ulokowanych w różnych częściach naszej planety. W zależności od wykonywanego zadania pod swą komendę otrzymywać będziemy odpowiednią ilość współpracowników, którzy często specjalizują się w danej dziedzinie militarnej. Dodatkowo pomagać będą nam inne zespoły nie zawsze spokrewnione z nami narodowościowo. Co ciekawe w jednej z misji przyjdą nam na ratunek komandosi Delta Force! Głównie jednak mamy być samo wystarczalni, a w ekstremalnych warunkach zagrożony tyłek wyciągnie z wszelkich opresji zabawka o kryptonimie WOLF2. Jest to potężny robot stworzony przez rosyjskich naukowców podczas tajnego programu "Project Wolf". Komandos, który ma nad maszyną kontrolę, może wydawać jej różnorakie komendy, od osłaniania po agresywną eksterminację wroga. Dodatkowo robot wyposażony jest w rozwiniętą sztuczną inteligencję, dzięki czemu powinien sobie radzić i bez naszej pomocy. Na koniec do jego atutów zaliczyć możemy jeszcze niesamowitą, wprost tytanową odporność na zakusy ze strony wroga. Jednym słowem jest coś nowego, czym wcześniej nie mieliśmy okazji się pobawić.



Poza pilotem sterującym śmiertelną maszyną, dzierżyć w swych rękach będziemy - my oraz nasi kompanii - w pełni rosyjskie wyposażenie militarne, w którego skład wchodzić będą takie cudeńka jak: VSS Vintorez, V-94, AK-74M wraz z GP-25, kilka typów granatów, trochę C4 na rozluźnienie, a także co nieco dla fanów cichej śmierci - garść broni białej do rzucania i podrzynania. Dla ludzi o lepszym wzroku pomyślano również o zestawie snajperskim, który niestety nie będzie w ciągłym użyciu. Jest jeszcze tego trochę, ale nie wspomnę o tym po to, aby jeszcze bardziej podgrzać Waszą wyobraźnię i wzniecić nastrój oczekiwania.



Jak to w grach tego typu bywa, nie zapomniano o arcyważnym trybie multiplayer, w którym mogłoby rywalizować do kilkunastu graczy jednocześnie. Można opowiedzieć się po jednej z dwóch stron konfliktu - Rosjanie lub terroryści. Wybór będzie miał wpływ na wyposażenie danych żołnierzy. Już teraz możemy liczyć na rodzaje rozgrywki takie jak: Deathmatch, Atomic Countdown, Squadmatch, czy The Reconnaissance. Każdy z nich jest na swój sposób inny, a w świetle pozostałych gier do oryginalnych ich zaliczyć nie możemy. Tak czy inaczej zabawa ma być przednia.



Na koniec wprost ciśnie mi się na oczy, a teraz na usta sama grafika. Cóż o niej powiedzieć można? Na pewno kolorowa z masą dopracowanych detali, przynajmniej to widać na screenach. Wspomnieć warto, iż producenci nie skorzystali przy tworzeniu gry z żadnego znanego, darmowego lub płatnego enginu graficznego. Postanowili zainwestować trochę pieniędzy i czasu na stworzenie własnego systemu, który okazać się może ciekawy, a nosi nazwę Amoeba 3D. Miejmy nadzieję, że będzie na tyle dobry, aby choć dorównywać mógł bogatej konkurencji. Na dzień dzisiejszy sądzę, iż od strony graficznej nie zobaczymy żadnej rewolucji, po prostu od taka na poziomie.



Na cóż, tak doszliśmy wspólnie do zakończenia. Osobiście nie prognozuje temu tytułowi świetlanej przyszłości, a to ze względu na szeroko nadchodzącą konkurencję. Mam tu na myśli znakomitą już ukończoną grę Delta Force: Black Hawk Down, której zapowiedź również przeczytać możecie na łamach naszego serwisu. Ostatecznie powiem tak: jeśli ktokolwiek usłyszy o tej grze to będzie sukces, może nawet któryś z naszych krajowych dystrybutorów pokusi się o wydanie tego tytułu, bowiem na dzień dzisiejszy takowego nie ma. Poczekajmy, a zobaczymy co przyniesie nam przyszłość.



Toldi

Dowiedz się więcej na temat: wprost | delta | dystrybutor | wydawca

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje