Prawdziwie brytyjska gra

Dzisiaj przedstawiamy dość niecodzienną propozycję dla graczy - jest nią produkcja stworzona przez Brytyjczyków, której akcja osadzona jest w Wielkiej Brytanii.

Reklama



Można powiedzieć, że poza nielicznymi wyjątkami brytyjski przemysł gier nie wyróżniał się ostatnio niczym specjalnym. Owszem, w czasach gier na komputerki 8-bitowe brytyjscy producenci działali bardzo prężnie, ale ostatnimi czasy tworzenie gier nie jest domeną mieszkańców Wysp. Pojawiła się szansa na to, by ten trend zmienił się.



Firma deweloperska Warthog przygotowuje całkiem ciekawie zapowiadającą się grę, noszącą tytuł "Johnny Whatever". Akcja osadzona została w bliżej nieokreślonej przyszłości, a jej miejscem jest oczywiście Anglia. Bohaterem gry jest punk, który walczy z Iron Royals, aby przywrócić na tron podstępnie uwięzioną, prawdziwą królową.



Gra będzie w zasadzie shooterem TPS. Można ją tak zaklasyfikować, pomijając fakt, że bronią Johnny'ego jest gitara elektryczna wystrzeliwująca śmiercionośną wiązkę energetyczną. Do wystrzału można doprowadzić przez specjalnie przygotowany system, przemieniający rytm w odpowiedni strzał.



Gra zapowiada się na całkiem zakręconą, ale ma też szansę wnieść na rynek rozrywki multimedialnej nieco świeżości. Premiera przewidywana jest na wrzesień 2006 roku, a w "Johnny Whatever" zagrają tylko posiadacze konsoli Xbox.

Dowiedz się więcej na temat: Wielka Brytania

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje